Dorośli za cały dzień na kąpielisku H2Ochla zapłacą 5 zł, a dzieci złotówkę! [CENNIK / ZDJĘCIA / WIDEO]

Dorośli za cały dzień na kąpielisku H2Ochla zapłacą 5 zł, a dzieci złotówkę! [CENNIK / ZDJĘCIA / WIDEO] fot. Bartosz Mirosławski
Dorośli za cały dzień na kąpielisku H2Ochla zapłacą 5 zł, a dzieci złotówkę. Uwaga, ceny dotyczą tylko zielonogórzan. - To proste, mieszkasz w Zielonej Górze, płacisz tu podatki to z naszych obiektów korzystasz w promocyjnych cenach - tłumaczy Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry i prezentuje specjalną kartą wstępu na kąpielisko. - Taką kartę może wyrobić każdy mieszkaniec - mówi radny Filip Gryko. - Użytkownicy programu ZGrana Rodzina dostaną ją z automatu - dodaje. Co z osobami spoza Zielonej Góry? - Ci zapłacą sporo więcej, ale i tak ceny są bardzo atrakcyjne w porównaniu z takim obiektami na terenie kraju - mówi radny Andrzej Bocheński. - Termin otwarcia kąpieliska zależy od pogody – zapowiada prezydent Kubicki. Nawet gdy latem okaże się nieco grymaśna, goście nie muszą się martwić, bowiem woda będzie podgrzewana.
 
To fantastyczna informacja dla mieszkańców Zielonej Góry. Z kąpieliska H2Ochla skorzystają za symboliczną opłatą. Dorośli za cały dzień zapłacą 5 zł, a dzieci złotówkę. Cena dotyczy tylko zielonogórzan, którzy wyrobią specjalną kartę wstępu. Będzie ją można wyrobić w biurze ZGranej Rodziny lub online.
 
Wejście na H2Ochla droższe będzie dla gości spoza Zielonej Góry (i tych, którzy nie wyrobią karty!). Za bilet na cały dzień dorośli spoza miasta zapłacą 60 zł, a dzieci 30 zł. W porównaniu z innymi obiektami w okolicy, gdzie można się pokąpać i pobawić, i tak wychodzi taniej. Np. godzina na drzonkowskim WOSiRze to koszt rzędu 17 zł dla dorosłego i 14 dla dziecka.
 



Obalamy mity

Dziś władze miasta zorganizowały w Ochli dzień otwarty dla mediów. Osoby odpowiedzialne za powstanie obiektu i przedstawiciele Exalo Drilling S.A., która zrealizowała projekt, oprowadzili dziennikarzy po terenie H2Ochla. Wszędzie można było zajrzeć i wszystkiego dotknąć. Przy okazji runęło kilka mitów. M.in. ten, że budowa obiektu kosztowała miasto 100 milionów zł. - To nieprawda – dementuje prezydent Kubicki.
 
 
- Koszt to 71 mln 500 tys. zł, z czego 29 mln pochodzi z Polskiego Ładu, a 42 mln 500 tys. zł z zasobów miasta.

 
Kolejny fake news mówił o tym, że ze ślizgawek zjeżdżamy na beton. - Zjeżdżalni jest siedem. Każda ma swój niewielki basen-hamownię, w którym kończy się zjazd. To bezpieczniejsze niż kończenie zjazdu w jednej wspólnej niecce – zapewnia radny Andrzej Bocheński, który  monitorował postęp prac.

Trzeci mit dotyczył rozmiarów basenu dla młodzieży i dorosłych. Rzeczywiście, na podstawie zdjęć z lotu ptaka, mógł wydawać się mizerny. Tymczasem ma szerokość 70 m, a jego powierzchnia to ponad 2 tys. m2. - Dla porównania wszystkie baseny w CRS mają łączną powierzchnię 1 tys. 600 m2 – obrazowo tłumaczy Robert Jagiełowicz, dyrektor zielonogórskiego MOSiRu.

 


Czas na testy

Basen to tylko jedna z atrakcji. Na gości czekają zjeżdżalnie, pole golfowe, boiska (do plażowej siatkówki, piłki ręcznej), kort do padla, park linowy, wodne strefy zabaw dla dzieci z miękką nawierzchnią czy plaża, na którą certyfikowany i atestowany jasny piasek przyjechał z Nowogrodu. Będzie też restauracja, zaplecze sanitarne, przebieralnie, szafki depozytowe, prysznice.

 
- To świetne miejsce, na które Zielona Góra w pełni zasługuje – komentuje radny Filip Gryko. O kąpielisku trochę już wie, bo na potrzeby krótkich filmików, które prezentują zjeżdżalnie i wodne atrakcje H2Ochli, występował w roli testera.

 
Ogrom pieniędzy, które poszły na realizację projektu, jest zakopany w ziemi. Na terenie obiektu działają bowiem dwie stacje uzdatniania wody. - To właśnie gospodarka wodna była największym wyzwaniem – zdradza Wiesław Pytyś, kierownik budowy z Exalo Drilling S.A.