Dziś „zerówką” mknę ulicami mojego miasta - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 421 (1009)

Autobusy linii „0” latem miały wydłużone kursy, jadąc nad zalew w Ochli. Przystanek przy DT Centrum - lata 70. Autobusy linii „0” latem miały wydłużone kursy, jadąc nad zalew w Ochli. Przystanek przy DT Centrum - lata 70. Fot. Czesław Łuniewicz/Archiwum Państwowe w ZG
- Piszesz o „siódemce”, a o „zerówce” zapomniałeś, przecież to równie ważna linia - usłyszałem po ostatniej publikacji o miejskich autobusach. Dobrze! Już piszę o „zerówce” i obsługujących ją „ogórkach”. To ile lat w mieście działa ta linia? Od 1 października 1965 r. Pomyśleć - pół wieku!

 

- Czyżniewski! Ja nie rozumiem twoich zachwytów nad „ogórkiem”. Mnie te autobusy kojarzą się jedynie z nudnościami. A ty „ogórek” tu, „ogórek” tam - moja żona jest lekko zdenerwowana. Rodzinę dopadł jakiś paskudny wirus, sucharki poszły w ruch, a patelnia w odstawkę. Wyjaśnijmy: „ogórek”, czyli kultowy polski autobus z Jelcza ma wielu fanów. W kilku miastach jest atrakcją turystyczną, obwożącą gości po specjalnych trasach. Produkowano go w latach 1963-1977. Pół wieku temu jeździł również po naszym mieście, m.in. na linii 0. Jej wprowadzenie było wielkim eksperymentem.

Wraz z Jackiem Newelskim z MZK przeglądamy wykaz starych linii autobusowych w naszym mieście. Odtworzono w nim przebieg tras autobusów w latach 1954-2015. - Niestety, nie udało się nam odtworzyć wszystkich rozkładów jazdy i w niektórych latach mamy luki - mówi J. Newelski. Nie ma takich danych z lat 1964-66.

Fot. Bronisław Bugiel - Pasażer wewnątrz miejskiego „ogórka” - 1977 r.

W 1963 r. MPK (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne), bo tak wówczas nazywał się miejski przewoźnik, obsługiwało zielonogórzan na 14 trasach numerowanych od 101 do 115 (nie było linii 114).

Rewolucja nastąpiła w 1965 r. W tym czasie autobusy pokonywały 7.600 km dziennie na 18 liniach, obsługując ponad 13,5 mln pasażerów rocznie. W połowie roku postanowiono wyodrębnić ruch podmiejski i typowo miejski. Wstępne założenia zakładały, że MPK wprowadzi siedem linii miejskich i osiem podmiejskich. Te pierwsze miały numerację jednocyfrową, a drugie dwucyfrową - zaczynającą się od cyfry „2”.

- Całkowitą nowością będzie tzw. linia okólna w Zielonej Górze - relacjonowała „Gazeta Zielonogórska” (dzisiaj „Gazeta Lubuska”) z 3 sierpnia 1965 r. - Projektowana trasa: Dworzec - Westerplatte - Reymonta - Reja - 1 Maja - Jaskółcza - Kożuchowska - Sienkiewicza - Nowotki - Waryńskiego - Staszica - Dworzec. Tak więc, przejmując ruch typowo miejski, linia ta połączy w zasadzie wszystkie dzielnice miasta. W obu kierunkach będą kursowały autobusy co 10 minut.

Trzeba pamiętać, że to epoka, w której właśnie budowano os. Wazów III wzdłuż ul. Podgórnej i ówczesnej Dzierżyńskiego (dzisiaj Władysława IV), a po drugiej stronie miasta os. Piastowskie. Jeszcze nie było dzisiejszych ulic: Zawadzkiego Zośki, Wyszyńskiego czy Wojska Polskiego.

Nowy rozkład jazdy wprowadzono 1 października. Wywołał falę krytyki. Wielokrotnie go korygowano. Zapowiadano, że sytuacja się poprawi, gdy do miasta trafią nowe autobusy, w tym po raz pierwszy „ogórki”. Dzisiaj trudno stwierdzić, czy zapowiedzi te zrealizowano w terminie. Na pewno wycofano się z linii okólnej dookoła miasta. W rozkładzie jazdy na 1967 r. znajdziemy już inną trasę „zerówki”: Partyzantów - Wrocławska - Nowotki - Waryńskiego - Staszica - Bema - Boh. Westerplatte - Reymonta - Kasprowicza - Jedności Robotniczej - 1 Maja - Jaskółcza - Botaniczna.

Ze zbiorów prywatnych - Narożnik ul. Wyspiańskiego i Staszica. Sądząc po otwartych drzwiach, autobus prawdopodobnie nie wiezie pasażerów.

Za miasto kursowało osiem linii. Np. nr 21 - Zawada - Słone, nr 23 - Łężyca - Krośnieńska, nr 24 - Zatonie - Nietków, nr 25 - Droszków - Czerwieńsk, nr 26 - Krośnieńska - Nowy Kisielin, nr 27 - Szosa Kisielińska - Ochla, nr 28 - pl. Kolejarza - Świdnica.

Wróćmy do centrum. W 1970 r. „zerówka” jeździła już z Podgórnej na Botaniczną. Później wydłużono jej trasę do przystanku na Szosie Kisielińskiej. Na trasę Wrocławska - Botaniczna powróciła w 1990 r.

Dzisiaj na górnych zdjęciach prezentuję miejskiego „ogórka” z zewnątrz i od środka. Jednak wciąż szukam innego specyficznego „ogórka” z przełomu lat 70. i 80. Wtedy tak brakowało pojazdów, że sprowadzono do miasta jelcze przeznaczone do przewozów międzymiastowych. Miały normalnie otwierane drzwi. Żeby tłoczący się pasażerowie ich nie urwali z zawiasami, drzwi zabezpieczono parcianymi pasami - nie można ich było otworzyć na oścież i w konsekwencji wyłamać. Na dodatek miały jeszcze rozkładane fotele pomiędzy siedzeniami. Wygodne, gdy nie ma wielu pasażerów, straszne przy ich dużej liczbie.

Normalnie łza się w oku kręci… diabli wiedzą dlaczego.

Fot. Bronisław Bugiel - Rok 1971. Przez wąskie drzwi sana do środka mogła wejść tylko jedna osoba.

lipiec 29, 2022

Z panią Anną wieczorem wędrujemy świętować - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 464 (1053)

To była wielka wyprawa – zabrałem żonę na wieczorną wędrówkę…
czerwiec 24, 2022

Toncoloriusz w świecie starych telewizorów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 459 (1048)

Mamy go! 63. Bachusik zagościł na ścianie domu przy Starym…
grudzień 17, 2021

Rzeźników ci było u nas pod dostatkiem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 433 (1021)

Lubię takie miejsca, które kultywują ponad stuletnia tradycję - zmieniają…
listopad 26, 2021

Schody na plac, fontanny i domki góralskie - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 430 (1018)

To miał być ciąg spacerowy z pl. Słowiańskiego pod filharmonię,…
listopad 19, 2021

Plac i ulica na cześć lekarza i radcy sanitarnego - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 429 (1017)

To chyba jedyny taki przypadek, że zielonogórzanin był patronem zarówno…

Chciałem zanurzyć się w wannie Hermanna Suckera. SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 466 (1055)

Już byłem w ogródku, już witałem się z gąską… już wchodziłem do wanny, a tu…

Plac Słowiański - kiedyś cmentarz Świętej Trójcy SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 465 (1054)

To było prawie pewne jak w przysłowiowym banku - kopiesz na pl. Słowiańskim - znajdujesz…

Śladami cesarza Wilhelma i królowej Luizy - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 463 (1052)

Matka i syn, królowa i cesarz – czy zostały po nich jakieś ślady w Zielonej…

Jest restauracja - musi być scena dla muzyków - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 462 (1051)

Zielonogórzanie zawsze lubili się bawić - pisałem w poprzednim odcinku Spacerownika, pokazując muszle koncertowe. Było…

Muszla koncertowa niczym w uzdrowisku - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 461 (1050)

Zielonogórzanie zawsze lubili się bawić. Teraz, 20 lat temu, czy 100 lat temu. Cofnijmy się…

Zakrapiane i wesołe pozdrowienia od Paula Mohra - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 460 (1049)

Wyobrażacie sobie pocztówki z Winobrania pełne pijanych facetów? Nie ma mowy! Gdyby coś takiego ujrzało…

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.