Kariera od pucybuta (prawie) do milionera - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 475 (1064)

Autobus Büssing zmontowany w Zielonej Górze dla SSB - przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej we Wrocławiu. Zdjęcie wykonano na ulicy nieopodal willi, w której mieszkał Georg Beuchelt (widoczna za płotem). Autobus Büssing zmontowany w Zielonej Górze dla SSB - przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej we Wrocławiu. Zdjęcie wykonano na ulicy nieopodal willi, w której mieszkał Georg Beuchelt (widoczna za płotem). Ze zbiorów Bartłomieja Gruszki
Przenieśmy się na chwilę do Wrocławia - 112 lat wstecz. Wieczorem 7 października 1910 r. po raz pierwszy zabłysły lampy na słynnym Moście Cesarskim. Szykowano się do wielkiego otwarcie przeprawy. Służby miejskie dokładnie wypucowały jezdnię i okoliczne ulice. To było wielkie wydarzenie dla wrocławian. Dla zielonogórzan również.

 

- Czyżniewski! Most Cesarski? To dzisiaj Most Grunwaldzki. Ten, przed którym nieomal klęknąłeś, gdy wypatrzyłeś na nim tabliczkę z napisem Beuchelt&Co Grünberg. Co ona oznacza? I czy Georg Beuchelt był na uroczystości, o której piszesz? - moja żona zawsze z godnością znosi moje zachwyty nad „zielonogórskimi odkryciami” w innych miastach czy krajach.

Odpowiedź nr 1. Tabliczka na moście oznacza, że wykonawcą najsłynniejszego i najpiękniejszego mostu we Wrocławiu, i chyba na całej długości Odry była firma z Zielonej Góry.

Odpowiedź nr 2. Georg Beuchelt, właściciel firmy Beuchelt&Co nie był osobiście na uroczystości otwarcia mostu, reprezentował go inż. Thomas. To on odebrał odznaczenie państwowe dla wykonawcy.

Georg Beuchelt - 1852-1913

Wielkie otwarcie

Oficjalna uroczystość rozpoczęła się 10 października 1910 r. o 16.00. Mostem zachwycał się nadburmistrz Wrocławia Georg Bender, podkreślając z dumą, że ta wspaniała konstrukcja powstała na Śląsku. Zakończył wiwatami na cześć cesarza Wilhelma, który jednak na uroczystość nie przybył.

Zabrzmiały dzwony i na most ruszyły ciągnięte przez konie wozy strażackie. Nie zabrakło też najnowszego nabytku - samochodów strażackich. To była symboliczna próba wytrzymałościowa, bo wcześniej, w połowie września, nośność mostu sprawdzono wykorzystując do tego miejskie tramwaje.

Całość ważyła 2,3 tys. ton. Most miał 112,5 m długości. Jego zdjęcie znajdowało się prawie we wszystkich wydawnictwach zielonogórskiej fabryki. Georg Beuchelt mógł być dumny. Zrobił karierę w iście amerykańskim stylu. Od pucybuta (prawie) do milionera. Prawie, bo nasz bohater nie zaczynał od pucowania butów.

 

Przyjazd do Grünbergu

Beuchelt, rocznik 1852, pochodził ze Zwickau. Dyplom inżyniera zdobył w Dreźnie. Mając 22 lata, trafił do Zielonej Góry. W tym czasie w Grünbergu królowała rodzina Försterów - bogatych kupców i przemysłowców. Nie było większego przedsięwzięcia, w którym nie braliby udziału. Lobbowali za powstaniem linii kolejowych, wspierali budowę kopalni węgla brunatnego, budowali swoją olbrzymią fabrykę włókienniczą, chcieli zabudować al. Niepodległości. I to Fridrich Förster ściągnął do naszego miasta filię Dolnośląskich Zakładów Budowy Maszyn w Zgorzelcu, dając początek zielonogórskiemu przemysłowi metalowemu.

W tych zakładach pracę znalazł młody Beuchelt. Wkrótce Försterowie zbankrutowali. Dolnośląskie Zakłady Budowy Maszyn nie osiągnęły sukcesu. Miały jednak wielki atut - młodego inżyniera Georga Beuchelta, który wraz z Albertem Ribbeckiem wykupił firmę i 1 grudnia 1876 r. uruchomił Fabrykę Budowy Mostów oraz Konstrukcji Stalowych Beuchelt u. CO Zielona Góra na Śląsku (niemiecka nazwa: Fabrik für Brückenbau und Eisenkonstruktionen Beuchelt u. CO Grünberg in Schliesen). Fabryka zatrudniała jednego mistrza i sześciu robotników. Z biegiem lat okazało się, że Beuchelt był biznesowym geniuszem. W historii przemysłowej miasta od XIX wieku do dzisiaj nie było przemysłowca tego formatu. Może dzisiaj dotrzymują mu kroku twórcy Ekoenergetyki. To jednak będziemy wiedzieli za jakieś 50 lat.

 

Fot. kochamantyki.pl. 10 października 1910 r. Uroczystość otwarcia Mostu Cesarskiego, czyli dzisiejszego Mostu Grunwaldzkiego we Wrocławiu. Jako pierwsze na konstrukcję wjechały wozy straży pożarnej.

Budujemy mosty

Beuchelt praktycznie z niczego stworzył wielką firmę, która z czasem zmonopolizowała budowę stalowych mostów na Odrze i jej dopływach. W sumie w całych Niemczech i Europie postawił około 200 mostów. Budował linię kolejową Damaszek-Bagdad i hale dworca kolejowego w Berlinie. Nawet dzisiaj, jadąc z Zielonej Góry na północ lub wschód, nie sposób ominąć stalowych konstrukcji Beuchelta. Krosno Odrzańskie, Nietków, Pomorsko, Cigacice, Nowa Sól, Bytom Odrzański (już nie istnieje), Głogów. Wyjątkiem są współczesne mosty na trasie S3.

Mosty jednak nie wystarczyły fabrykantowi. W 1886 r. rozpoczął produkcję wagonów. Zwykłych i skomplikowanych. Towarowych i osobowych. Ta różnorodność dobrze świadczyła o zielonogórskiej firmie - o jej inżynierach i robotnikach. Ich liczba początkowo wzrosła do kilkuset, by w okresie międzywojennym dojść do kilku tysięcy. Tę tradycję po wojnie kontynuował Zastal. Dzisiaj już z marnym skutkiem.

Most Cesarski był symbolem możliwości fabryki i po trosze zwieńczeniem życia Georga Beuchelta, który zmarł w 1913 r. Majątek przejęła siostra Liddy Beuchelt.

Fabryka miała bardzo sprawnych i pomysłowych dyrektorów, którzy wciąż wymyślali nowe produkty. W latach 20. XX w. usiłowali nawet produkować samochody osobowe. Lepiej im poszło z autobusami.

Fot. kochamantyki.pl. 10 października 1910 r. Uroczystość otwarcia Mostu Cesarskiego, czyli dzisiejszego Mostu Grunwaldzkiego we Wrocławiu. Jako pierwsze na konstrukcję wjechały wozy straży pożarnej.

Autobusy dla Wrocławia i Berlina

- To jest autobus wyprodukowany przez Beuchelta i używany do przewozu pasażerów we Wrocławiu - Bartłomiej Gruszka pokazuje stare zdjęcie. To pojazd marki Büssing/Beuchelt, powstały przy współpracy zielonogórskiej firmy z niemieckim koncernem Büssing, potentatem w produkcji autobusów, później przejętym przez koncern MAN. Zielonogórzanie dostarczali dla nich karoserie i podwozia.

Autobusy zamówiła wrocławska miejska spółka Stadtischen Strassenbahn Breslau. Świadczy o tym numer boczny - SSB 30. Tak firma znakowała swoje autobusy. SSB eksploatowała już tramwaje, pierwszą linię autobusową uruchomiła w 1925 r.

Nie wiemy, ile pojazdów dla Wrocławia wyprodukował Beuchelt. Zakład wytwarzał również podobne, piętrowe autobusy. Te wykorzystywała komunikacja miejska w Berlinie.

październik 21, 2022

Zaglądamy do młyna burmistrza Semmlera - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 476 (1065)

Pomyśleć, że zabudowania starego młyna w Dolinie Luizy były tam…
lipiec 29, 2022

Z panią Anną wieczorem wędrujemy świętować - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 464 (1053)

To była wielka wyprawa – zabrałem żonę na wieczorną wędrówkę…
czerwiec 24, 2022

Toncoloriusz w świecie starych telewizorów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 459 (1048)

Mamy go! 63. Bachusik zagościł na ścianie domu przy Starym…
grudzień 17, 2021

Rzeźników ci było u nas pod dostatkiem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 433 (1021)

Lubię takie miejsca, które kultywują ponad stuletnia tradycję - zmieniają…
listopad 26, 2021

Schody na plac, fontanny i domki góralskie - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 430 (1018)

To miał być ciąg spacerowy z pl. Słowiańskiego pod filharmonię,…

Jak kiedyś milicja i gazeta z chuliganami walczyły - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 482 (1071)

- Cóż takiego grają w teatrze? - mógł zastanawiać się przechodzień, widząc tłum przed wejściem…

Kiedyś w mieście paliliśmy też węglem brunatnym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 481 (1070)

Różnie z tym węglem kamiennym bywało i gdy go brakowało, zastępowano go innym opałem. -…

Jak kiedyś w naszym mieście węglem handlowano - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 480 (1069)

Kiedy w lutym 2014 r. Elektrociepłownia Zielona Góra przystępowała do likwidacji ostatniej hałdy, na składowisku…

Niedyskretny, uliczny i domowy urok kołchoźnika - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 479 (1068)

Właśnie na ratuszowej wieży wybiła godzina dwunasta i słychać hejnał grany z Krakowa. Ze wszystkich…

Poszerzamy chodniki kosztem drzew i ogródków - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 478 (1067)

To była najpiękniejsza ulica w mieście. W przydomowych ogródkach pełno było zieleni - zgodnie wspominali…

Ogródek zamknięty, bo jeżdżą samochody i się kurzy - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 477 (1066)

Lubicie latem siedzieć w letnim ogródku restauracji lub kawiarni? Oczywiście! Przeszkadzają wam przechodzący obok ludzie…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.