Napoleon Junior ma już osiem żołędzi - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 408 (996)

Rektor prof. Wojciech Strzyżewski i Dariusz Miernik, zastępca dyrektora zielonogórskiej RDLP odsłaniają przedwojenną, pamiątkową płytę Rektor prof. Wojciech Strzyżewski i Dariusz Miernik, zastępca dyrektora zielonogórskiej RDLP odsłaniają przedwojenną, pamiątkową płytę Fot. Piotr Jędzura
Widziałem to na własne oczy - dymiące szczątki kilkusetletniego dębu, Napoleona, jednego z najcenniejszych drzew w naszym regionie. Wystarczyło kilkanaście godzin, by zostały z niego zgliszcza. To było niespełna 11 lat temu. Dramat! Barbarzyństwo!

 

- Czyżniewski! O ile dobrze pamiętam, to ktoś go podpalił. Złapano sprawcę? - moja żona potrafi mnie zadziwić swoją pamięcią. Pamięta o podpaleniu, a tym razem zapomniała sprawdzić stan czystości patelni…

- Nie zapomniałam! - nagle usłyszałem za plecami. - Złapano sprawcę?

O to samo zapytałem nadleśniczego Macieja Taborskiego.

- Nie, nie złapano - odpowiedział szef nadleśnictwa Przytok, na terenie którego rósł dąb.

Niespełna 11 lat temu, 15 listopada 2010 r., M. Taborski był bardzo roztrzęsiony.

-Barbarzyńcy! Nie wiem, co bym z takim zrobił, gdybym go dorwał - głos drżał mu ze złości. Bo jak się nie wściec, patrząc na spalony dąb? Napoleon to był skarb klasy europejskiej.

Rozmawiałem z nadleśniczym jako reporter „Gazety Lubuskiej”, kilkadziesiąt minut po tym, gdy strażacy skończyli dogaszać pień drzewa. Miało około 650 lat. To był najgrubszy w Polsce dąb szypułkowy (obwód pnia wynosił 1.052 cm), jeden z nielicznych tak wartościowych obiektów w Europie. Poległ w walce z ludzką głupotą.

 

Fot. Tomasz Czyżniewski - 15 listopada 2010 r. Smutny widok. Z potężnego Napoleona pozostały jedynie zwęglone kikuty.

Dąb był wcześniej dwa razy podpalany. Pierwszy raz w 1927 r. Później w 2004 r. Od lat w środku wypalony, trzymał się tylko na jednym zdrowym fragmencie, z którego wyrósł olbrzymi konar. Wypalona część drzewa była tak duża, że przypadkowy ogień nie mógł się rozwinąć. Trzeba go było specjalnie rozniecić po zdrowej stronie drzewa.

Sygnał o pożarze policja i straż pożarna otrzymały w poniedziałek ok. 8.00. Nic już nie można było zrobić. Pogorzelisko wyglądało makabrycznie. Kilkunastometrowy, zdrowy konar zwalił się na bok. Z pięknego dębu został jedynie kilkumetrowy kikut i tablica opowiadająca jego historię. I historię ludzkiej głupoty, wobec której okazał się bezbronny.

Kiedy doszło do podpalenia? - Prawdopodobnie w niedzielę wieczorem lub w nocy. Jeszcze o 13.00 kolega zrobił mu ostatnie zdjęcie - opowiadał mi zastępca nadleśniczego, Przemysław Kozłowski. - Było tutaj sporo turystów.

Rys. Gerhard Reisch Przedwojenna rycina z 1928 r. przedstawiający dąb Theodora Schubego

-Ktoś popełnił zbrodnię, zabrał nam wszystkim coś wyjątkowego, coś, czego inni nam zazdrościli - komentował wtedy prof. Leszek Jerzak z Uniwersytetu Zielonogórskiego. - Została tylko żeliwna tablica, jeszcze przedwojenna, którą już wtedy postawiono informując, że tutaj rośnie naprawdę wyjątkowe drzewo.

Tablica przed wojną wisiała w widocznym miejscu, przypominając, że widzimy przed sobą dąb Theodora Schubego, niemieckiego botanika i działacza ochrony przyrody, który badał i opisywał pomniki przyrody Śląska, również dąb koło Zaboru. Dąb nazwano imieniem profesora w 1920 r. Zrobiła to księżna Hermina von Schönaich-Carolath, pani na Zaborze. Po śmierci męża, księżna w 1922 r. została drugą żoną byłego cesarza Wilhelma II. Od tej pory nazywano ją cesarzową, chociaż formalnie ten tytuł jej nie przysługiwał, bo Wilhelm wcześniej abdykował.

Po wojnie Schube odszedł w niepamięć. Polacy przemianowali drzewo na Napoleona, nawiązując do legendy, że podobno pod dębem odpoczywał cesarz Napoleon - podczas wyprawy na Moskwę w 1812 r.

Tablica kilkadziesiąt lat przeleżała w ziemi, zakopana pod dębem. W latach 70., podczas prac pielęgnacyjnych wokół drzewa, odnaleziono ją. - Trafiła na złomowisko Arsmetu w Starym Kisielinie. Jedna z pracownic zadzwoniła do mnie z pytaniem, czy jest to coś cennego, bo chcą to wywieźć. Natychmiast pojechałem do Kisielina i w ten sposób tablica została uratowana - opowiada dziś prof. Jerzak.

Fot. Wikipedia/Mohylek Przed podpaleniem w 2010 r. liście rosły tylko na fragmencie drzewa

W miniony poniedziałek, pieczołowicie odnowiona tablica została zamontowana na kamieniu - umieszczonym na terenie zielonogórskiego Ogrodu Botanicznego. Obok rośnie potomek Napoleona, uroczyście posadzony tutaj we wrześniu 2014 r. Przyrodnicy mówią na niego Napoleon Junior. Został sklonowany z resztek spalonego drzewa, które leśnicy przechowywali w nadleśnictwie Przytok.

-Też go sadziłem. Ma nawet kilka żołędzi - śmieje się rektor UZ, prof. Wojciech Strzyżewski.

-Dokładnie osiem - precyzyjnie podaje dr Sebastian Pilichowski z Ogrodu Botanicznego. - To jest klon Napoleona. To, co dzisiaj jest pniem młodego drzewa, kiedyś było gałęzią starego Napoleona. Takie klony bardzo szybko wydają żołędzie. Jeden z nich posadziłem w doniczce. Genetycznie jest tym samym drzewem, które rosło koło Zaboru.

Niestety, nie tak wiekowym, olbrzymim i bardzo cennym. Trzeba poczekać jakieś 600 lat…

Fot. Piotr Jędzura Okolicznościowa płyta mówiąca o tym, że widzimy: „Najstarszy śląski dąb - dąb Theodor Schube, 10,5 m obwodu pierśnicy.”

 

Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz

 

 

 

 

czerwiec 04, 2021

Festiwal zamknięty w Hali Ludowej - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 409 (997)

Na Festiwalu Piosenki Radzieckiej występowała cała plejada gwiazd - polskich…
luty 26, 2021

Budowniczy wielkiej Polskiej Wełny - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 395

Koniec z kilkoma fabrykami po różnych stronach ulicy! Cała produkcja…
luty 20, 2021

Słowo daję: dywidendę wypłacimy! - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 394

Tak Friedrich Förster namawiał zielonogórzan do kupna akcji jego parabanku!…
styczeń 31, 2021

Patroni ulic: od Stalina do Lenina -SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 391

To była wiekopomna chwila, prezydent Roman Doganowski wdrapał się na…

San „siódemka” mknie ulicami mojego miasta - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 420 (1008)

Postanowiłem, wirtualnie, pojechać „siódemką” do szkoły. Wystartowałem z ul. Długiej. I wciąż się zastanawiam, jakim…

Czarkowo powstaje tuż za miastem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 419 (1007)

Zastanawialiście się kiedyś skąd się wzięła nazwa osiedle Czarkowo? To proste - od czarowania! Hokus-pokus,…

Ptaki brodzące w stawie i fontannie - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 418 (1006)

Postanowiłem postawić przysłowiową kropkę nad „i” i wyjaśnić, co to za ptaki stoją na osiedlu…

Pustki na głównej ulicy Bohaterów Westerplatte - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 417 (1005)

Tak się zastanawiam, czy dzisiejszego ranka ul. Bohaterów Westerplatte może być równie puściutka jak na…

Andrzej Wajda przyjeżdża z „Lotną” do kina Nysa - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 416 (1004)

Dziś stoi trochę zapomniane na deptaku, a kilkadziesiąt lat temu to był absolutny numer 1…

Zbudujmy sobie piękne kino letnie Warszawa - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 415 (1003)

Na razie - zdradzę Wam „tajemnicę” - trwają roboty przy budowie nowego kina „Letniego” przy…

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.