Pół wieku podstawówki nr 1 przy ul. Wyszyńskiego - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 522 (1.111)

Uczniowie wracają po lekcjach do domu. W tle budynek szkolny. Nie ma jeszcze wieżowców, które staną przy ulicy. Uczniowie wracają po lekcjach do domu. W tle budynek szkolny. Nie ma jeszcze wieżowców, które staną przy ulicy. Fot. Czesław Łuniewicz- zbiory Archiwum Państwowego w Zielonej Górze
To nietypowy jubileusz - najstarsza szkoła w mieście świętuje 50-lecie funkcjonowania w nowym gmachu. - Nowy to on już od dawna nie jest. Wciąż mamy jednak pracowników, lub byłych pracowników, którzy z nami zaczynali 1 września 1973 r. - mówi dyrektor Adam Szymczak.

 

- Czyżniewski! Hola, hola! Najstarsza powojenna szkoła w mieście ruszyła latem 1945 r. Czyli… - moja żona odłożyła na bok mopa i szybko policzyła na palcach. - … 78 lat temu. Coś pokręciłeś?

Nic nie pokręciłem! I wszyscy mają rację. Pierwszą powojenną polską szkołą była SP nr 1 przy pl. Słowiańskim. Powołano ją 16 sierpnia 1945 r. Funkcjonowała w tamtym miejscu do 1967 r. Wtedy została zlikwidowana.

Archiwum SP1. Początki szkolnej kuchni. Po lewej Józefa Kubiak. Do dzisiaj pracuje w SP1.

Podstawówka przy Wyszyńskiego

- Reaktywowano ją 1 września 1973 r. Już w nowym gmachu, w którym działamy do dzisiaj - mówi dyrektor szkoły Adam Szymczak. - Dlatego w sobotę organizujemy jubileusz szkoły w formie festynu. Chcemy docenić i wyróżnić osoby, które wtedy z nami zaczynały i nadal są związane z nasza szkołą.

Dyrektor wyjmuje z teczki stos zdjęć i opowiada, kto się na nich znajduje. Głównie są to fotografie zbiorowe. Na jednej z nich dwie kobiety lepią kotlety. - Ta pani po lewej to Józefa Kubiak. Od początku w kuchni i do dzisiaj jest z nami. 50 lat. Doceniamy takie osoby - mówi A. Szymczak i pokazuje kolejne zdjęcie. - Ta dziewczynka to Beata Piechowiak, wówczas Stankiewicz. Umiała ładnie czytać, więc wyznaczono ją do udziału w uroczystym otwarciu szkoły.

Jakim cudem szkoła wiedziała, kto umie ładnie czytać, skoro placówka jeszcze nie przepracowała z uczniami ani godziny?

- Jej mama, Irena Stankiewicz, uczyła u nas historii i była wicedyrektorem. Jest zresztą na tym zdjęciu. Wiedziała, że córka ładnie czyta i tak problem rozwiązano - wyjaśnia Katarzyna Tylicka. - Ja też 1 września 1973 r. po raz pierwszy pojawiłam się w szkole. To była moja pierwsza praca w życiu. I tak tu zostałam do dzisiaj.

Najpierw uczyła WF-u, później była wicedyrektorem. Mówi o sobie, że pracuje w administracji. - W 1973 r. wokół trwały budowy. Tu, obok szkoły, nie było jeszcze gotowych bloków mieszkalnych. Takie stały przy ul. Ptasiej. Kilka bloków było również przy Kaczym Dole. Tam mieszkałam - opowiada. - Była tylko ul. Wyszyńskiego, wtedy Gwardii Ludowej, którą jeździły autobusy. Po przyjściu na piechotę, trzeba było myć buty. I w całym budynku słychać było świerszcze.

Sprzątamy, sprzątamy

- 15 sierpnia 1973 r. podjęłam pracę jako nauczycielka matematyki w SP1 - wspomina w okolicznościowym wydawnictwie Bogumiła Hyla-Dąbek. - Rok szkolny miał się rozpocząć za dwa tygodnie, tymczasem w nowym budynku było wiele do zrobienia. Tak więc czwarty rok mojej pracy zawodowej (po pracy w szkole w Ochli) rozpoczęłam od zakasania rękawów i wraz z innymi nauczycielami, przez dwa tygodnie, czyściłam płytki na korytarzach, w klasach, wykonywałem też inne prace porządkowe, bo zatrudnione panie sprzątaczki nie dałyby rady zdążyć przed 1 września.

Do szkoły przyjęto 595 uczniów, jednak okoliczne osiedla wciąż rosły i dzieci przybywało. W rekordowym roku 1979/80 było ich 1360. Dzisiaj uczęszcza tutaj 640 uczniów.

Uroczystości jubileuszowe w sobotę, 23 września, w godz. 12.00-16.00 na terenie SP1.

Archiwum SP1. Uczennica Beata Piechowiak, wówczas Stankiewicz, podczas uroczystego otwarcia szkoły

NAPISZ DO EMMY, LISTY TRAFIĄ DO JUBILEUSZOWEJ KAPSUŁY CZASU - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

* Szanowna Pani Emmo!

Cieszę się, że po raz kolejny postawiono Pani pomnik. Jest piękny! Piszę ten list, ponieważ chcę, żeby ważni ludzie byli upamiętnieni w moim mieście oraz chcę opowiadać wnukom i dzieciom, że pisałam taki list. Na razie mam tylko trzynaście lat, ale myślę, że zapamiętam ten list bardzo długo.

Interesuję się tańcem od wielu lat. Chodzę do siódmej klasy Szkoły Podstawowej nr 13 w Zielonej Górze. Lubię moją szkołę, ponieważ mam tam kolegów i koleżanki, nauczycieli też lubię. Jedyne, czego nie lubię, to uczyć się, ale wiem, że to potem mi się przyda. Właśnie zaczęło się Winobranie, jest to wydarzenie upamiętniające winobraniową tradycję, co roku właśnie we wrześniu są organizowane różne atrakcje, degustacje win, różne przekąski. Jest tam bardzo tłoczno, zbierają się ludzie nawet spoza miasta. Dziś tańczyłam na Placu Teatralnym, właśnie z okazji Winobrania.

Pani pomnik został odsłonięty 25 sierpnia 2023 r. Mieszkańcy bardzo cieszą się pomnikiem, ludzie chętnie robią sobie z nim zdjęcia. Z tego powodu życzymy, by już na zawsze Pani została z nami.

Z poważaniem Martyna Mróz

* Droga Pani Emmo!

Wczoraj w Zielonej Górze zaczęło się Winobranie. Bardzo cieszę się z tego powodu. Święto będzie trwało tydzień. Zawsze czekam na ten szczególny czas we wrześniu. W mieście jest teraz bardzo kolorowo oraz wesoło. Jest tu mnóstwo koncertów i atrakcji dla mieszkańców Zielonej Góry. Cieszę się, że wróciła Pani do nas po 86 latach.

Chciałabym cofnąć się do Pani czasów i zobaczyć, jak wyglądało wtedy miasto i na czym polegała Pani praca.

W Zielonej Górze postawiono dużo pomników, ale ten, który Panią przedstawia, podoba mi się najbardziej. Proszę, zostań z nami na zawsze, winiarko, Pani Emmo.

Pozdrawiam, Hanna Szymańska

* Droga Pani Emmo,

jest mi niezmiernie miło, że po tak długim czasie znowu ma Pani swój pomnik. Zielona Góra bardzo się zmieniła przez te ostatnie osiemdziesiąt lat. Jest bardziej nowoczesna. Wiele budynków zostało zniszczonych i na ich miejsce powstały nowe. Myślę, że spodoba Ci się w mieście. W niedługim czasie ma się odbyć Winobranie, które może wydawać się Tobie dziwne. W końcu zmienił się styl obchodów. Ja pójdę na Winobranie i przy okazji zobaczę Twój pomnik. Jeszcze go nie widziałam, byłam zajęta rozpoczęciem roku szkolnego. Zaczęłam siódmą klasę, a to duże wyzwanie w mojej edukacji. Stresuję się nadchodzącym rokiem szkolnym i obowiązkami, które na mnie spadły, ale myślę, że dam radę.

Życzę Pani Emmo, żeby Twój pomnik stał przez lata, żebyś mogła zobaczyć szczęście mieszkańców Zielonej Góry.

Mieszkanka miasta Kasia Piechocka

* Cześć! Emmo, byłam na wakacjach w Chorwacji i na Węgrzech, i na obozie tanecznym, i świetnie się bawiłam! Życzę Ci fajnego Winobrania.

Tosia Rosińska, kl. 2c SP13, 8 lat

* Droga Emmo!

Opowiedziała mi o tobie babcia, dlatego zdecydowałam się napisać. Cieszymy się, że wróciłaś do nas. Bądź zawsze z nami po wsze czasy.

Pozdrawiamy

Kinga Hładka z babcią Wandą

* Kochana Emmo!

Mało brakowało, abyśmy się spotkali trzy lata temu w maju 2020 roku, kiedy przeszedłem ciężką operację serca. Ktoś chciał, aby to jeszcze nie było teraz! Los pozwolił w moim nieszczęściu spotkać wielu wspaniałych ludzi - mieszkańców naszego Winnego Grodu i współpracowników Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Tym bardziej cieszę się, że powróciłaś do naszego pięknego miasta, by swoją obecnością uświetnić nasze wspólne z moją żoną Teresą 70. urodziny. Moja żona z domu Kram z Borów Tucholskich przyjechała ze mną po studiach ze Szczecina do Zielonej Góry 45 lat temu. Ja, jak i moja pozostała część rodziny (synowie Tomasz i Wojciech z żoną Agnieszką i wnukami: Leną, Leonem i Laurą) jesteśmy rodowitymi zielonogórzanami. Jesteśmy dumni z naszego miasta i Twojego powrotu do niego.

Janusz Frankowski - leśnik emeryt

* Droga Emmo!

Nazywam się Nadia i mam 8 lat. W tym roku były moje najdłuższe wakacje, bo trwały aż dwa miesiące i bardzo tęskniłam za moimi koleżankami z klasy. Gdy była ładna pogoda, jeździliśmy z rodzicami na plażę, a gdy padało, byliśmy na basenie, ale również byłam sama z babcią i dziadkiem oraz ciocią Julią na kilka nocy nad jeziorem w Sławie. Zaliczyliśmy koncert Agnieszki Chylińskiej, strzelały fajerwerki, było super!

Pozdrawiam Nadia

* Droga Emmo, krajanko!

Sprawiło nam radość Twoje ponowne przybycie do naszego miasta. Brakowało nam Twojej obecności, choć przez parę lat mówiło się o tym, że do nas wrócisz. Jesteśmy mieszkańcami ul. Władysława Łokietka, dawniej Luisy. Nasze osiedle skończyło 100 lat, położone jest na wzgórzu skąd przygląda się wieżom ratusza i kościołów. Zielona Góra bardzo się zmieniła od czasu, kiedy tu byłaś. Stała się dużym, kolorowym miastem, szczególnie w dniach gdy odbywa się Winobranie. Przyjeżdża tu wielu gości i razem z mieszkańcami wszyscy się bawimy. Miastem zarządza Bachus i nie pozwala nikomu się nudzić. Odwiedziłyśmy Ciebie już kilka razy, miło było posiedzieć na ławce w Twoim towarzystwie.

Dziękujemy, że jesteś!

Anna, Bogusława, Danuta, Mirosława

 

Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz

 

luty 09, 2024

To było zagłębie winiarskich skarbów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 540 (1.130)

Winnice, piwnice, domki winiarza i Wielki Nabot, promenada spacerowa i…
luty 02, 2024

W poszukiwaniu wesołego miasteczka - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 539 (1.129)

Nic na to nie poradzę - karuzele łańcuchowe źle mi…
styczeń 26, 2024

Chrobrego - budujemy naszą małą MDM - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 538 (1.127)

Teren wewnątrz odgrodzony od reszty świata blokami mieszkalnymi. Do środka…
styczeń 19, 2024

Księżna Dino dobrze prowadziła swój biznes - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 537 (1.127)

Lubicie Park Książęcy w Zatoniu? Sądząc po tłumach zielonogórzan przybywających…
styczeń 12, 2024

Chrobrego - budujemy naszą małą MDM - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 536 (1.126)

Na pierwszy rzut oka miejsca trudne do zidentyfikowania - zwykła…

Rok 1962 - Zielona Góra jest zielona - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 542 (1.132)

To nie ja teraz wymyśliłem, to redaktorzy „Gazety Zielonogórskiej”! Tak przed 62 laty opisywali nasze…

Tutaj tańczyła słynna rewia lodowa z Paryża - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 541 (1.131)

- Na Walentynki poproszę jakąś niesamowitą, lekką opowieść o Zielonej Górze, o miejscu, w które…

Wznieśmy toast winem, nawet młodym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 531 (1.121)

Koniec z szalejącymi duchami-moczymordami i pijakami błąkającymi się po ulicach Grünbergu. Dzisiaj elegancko wznosimy toasty.…

Młode wino nawet duchowi plącze nogi - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 530 (1.120)

Duch szalał, demolował piwnicę, hałasował i… wypił morze wina. - Tylko dlaczego rozmiłował się w…

Pogrzeb Beuchelta w wielkiej hali fabrycznej - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 528 (1.118)

To mogło się wydarzyć tylko w przedwojennym Zastalu. I mogło dotyczyć jedynie założyciela fabryki. I…

Zaduszki przy grobowcu rodziny Beuchelta - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 527 (1.117)

Przed rokiem przy grobowcu Beuchelta wraz z Adamem Strugiem śpiewaliśmy barokowe pieśni żałobne. Teraz w…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.