Pomniki stawiamy, burzymy i znowu stawiamy - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 412 (1000)

Czerwiec 1965 r. Robotnicy, przy pomocy młotów pneumatycznych, rozbijają resztki pomnika żołnierzy Armii Czerwonej, z którego pozostał jedynie niewielki cokół. Czerwiec 1965 r. Robotnicy, przy pomocy młotów pneumatycznych, rozbijają resztki pomnika żołnierzy Armii Czerwonej, z którego pozostał jedynie niewielki cokół. Fot. Bronisław Bugiel
Nie sposób przemilczeć takiego święta - oddaję w Państwa ręce mój tysięczny tekst poświęcony historii naszego miasta. Chyba jest się czym chwalić… dlatego wracam do korzeni. Na Kaiser Wilhelm-Platz, czyli plac Bohaterów. Główne zdjęcie jeszcze nigdy nie było publikowane.

 

- Czyżniewski! Ta kupa gruzu ma być główną atrakcją jubileuszowego numeru? Czy ty naprawdę nie masz innych pomysłów? - moja żona postanowiła dzisiaj nie wspominać o patelni, myciu naczyń i innych takich przyziemnych sprawach. W prezencie.

Nie ma jednak racji w kwestii rzeczonego gruzu. Zdjęcie to rarytas!

- W piątek będzie wielkie BUM, czyli publikujesz tysięczny tekst. O czym będzie? - we wtorek zapytał mnie Zbigniew Bujkiewicz, historyk, archiwista, który bardzo często występuje w moich tekstach jako ekspert.

- Jeszcze nie wiem – odpowiedziałem, bo nie byłem pewien czy pisać o… gruzie, czyli o kolejnych pomnikach stawianych w centrum miasta, burzonych, ponownie stawianych i znowu burzonych…

Pierwszy całostronicowy tekst o dawnej Zielonej Górze publikowałem w „Gazecie Wyborczej” - 4 lutego 2002 r. Na stronie zamieściłem siedem starych zdjęć z dzisiejszego pl. Bohaterów. Wtedy tak ilustrowany tekst historyczny był absolutną nowością.

W „GW” opublikowałem 78 całostronicowych tekstów. Później przyszedł czas na „Gazetę Lubuską”: 328 materiałów w piątkowym wydaniu „GL” i 182 w sobotnim „Tygodniku Zielonogórskim”. Od dziewięciu lat publikuję na ostatniej stronie „Łącznika”. Właśnie mamy 412. odcinek Spacerownika. W sumie 1000!

 

 Sowieci odsłonili ten pomnik 30 maja 1945 r. Przez 20 lat organizowano przed nim różne uroczystości rocznicowe - Fot. Bronisław Bugiel 

 

Plac Bohaterów nie ma długiej historii. Wytyczono go w 1893 r. - czyli ma niespełna 130 lat. Rangi nabrał 2 września 1894 r. Podczas obchodów rocznicy bitwy pod Sedan (Niemcy rozgromili w niej Francuzów), odsłonięto pomnik cesarza Wilhelma. Ten potomek Hohenzollernów rządził w drugiej połowie XIX wieku, najpierw jako król pruski, od 1871 r. jako cesarz wielkich Niemiec. Zmarł w 1888 roku. W Zielonej Górze jego pomnik stał do 1917 r. Padł ofiarą wojny lub raczej olbrzymiego zapotrzebowania na metale kolorowe. Niemcy nie mieli skąd ich sprowadzać. Dlatego dla celów wojennych rekwirowali pomniki, dzwony i organy kościelne.

Plac nazwano Kaiser Wilhelm Platz. W rewolucyjnej zawierusze, po I wojnie światowej, przemianowano go na plac Wolności (Freiheitsplatz). Ta nazwa utrzymała się do czasów hitlerowskich. W latach 30. zmieniono ją na Hindenburgplatz, jednak nie zdecydowano się na postawienie tutaj kolejnego obelisku.

Pomnikowy potencjał miejsca dostrzegli natomiast Rosjanie. Tuż po wkroczeniu do miasta, w lutym 1945 r., zorganizowali na placu cmentarz wojskowy. Kilka miesięcy później - 30 maja 1945 r. - odsłonili pomnik poświęcony żołnierzom Armii Czerwonej. Stanął on od strony al. Niepodległości (dzisiaj w tym miejscu jest fontanna).

Przetrwał równo 20 lat. Jego przestarzały wygląd i wydźwięk na tyle przeszkadzały władzom, że postanowiono postawić na placu nowy monument. Tym razem z polskimi akcentami. Nowy pomnik symbolizował miecz wbity w prastarą, polską ziemię. Zaprojektowała go Anna Krzymańska. Był gotowy na 22 lipca 1965 r.

Podczas gdy wznoszono monument Krzymańskiej, na placu stał jeszcze stary pomnik żołnierzy radzieckich.

 

 Czerwiec 1965 r. Trwają prace przy montażu pomnika i budowie niecki fontanny. Całość była gotowa na 22 lipca - Fot. Bronisław Bugiel

 

- Ekipa Przedsiębiorstwa Robót Odkrywkowych i Budowlanych Przemysłu Kamienia Budowlanego w Krakowie przystąpiła do budowy i montażu nowego pomnika na pl. Bohaterów - pisała „Gazeta Zielonogórska” w wydaniu z 23 czerwca 1945 r. Chociaż prace były opóźnione, zakładano że zakończą się w terminie. Przy okazji z placu usunięto większość zieleni i wyłożono go brukiem, by móc tu organizować wielkie manifestacje i uroczystości.

- W dalszym ciągu trwają prace przy kruszeniu betonowej podstawy starego pomnika. Beton jest bardzo twardy - donosiła „GZ”. - Były nawet propozycje, aby skruszyć go dynamitem.

Okazało się, że nawiercenie wielu otworów pod dynamit jest zbyt kosztowne. Zapewne bano się również ewentualnych, nieprzewidzianych skutków wybuchu. W końcu to centrum miasta a nieopodal mieszkali wojewódzcy dygnitarze. Ostatecznie pomnik rozebrano przy pomocy młotów pneumatycznych.

- Wie pan, tyle razy przechodziłem koło tego pomnika idąc do redakcji, ale nigdy rozbiórki nie sfotografowałem - opowiadał mi Bronisław Bugiel, nieżyjący już fotoreporter „Gazety”. Redakcja chętnie pokazywała prace przy budowie nowego monumentu, jednak rozbieranie starego pomnika sowieckich żołnierzy jej nie interesowało.

Bugiel był jednak rasowym fotoreporterem. Z krwi i kości. Robił zdjęcia, o których z góry wiedział, że redakcja ich nie opublikuje. Później często o nich zapominał. Tak było i w tym przypadku. Nie pamiętał, że robiąc dokumentację z przebudowy placu jedną, ostatnią klatkę poświęcił rozbiórce pomnika. Odkryłem ją, przeglądając stare negatywy fotoreportera. Dzisiaj prezentuję właśnie to zdjęcie. Jeszcze stoją resztki cokołu. Robotnicy wciąż rozbijają młotami pneumatycznymi betonowe otoczenie pomnika - stąd wielkie zwały gruzu dookoła. Przecież czegoś takiego nie można było pokazać w gazecie. To było 56 lat temu.

 

 Tomasz Czyżniewski

Codziennie nowe opowieści i zdjęcia

Fb.com/czyzniewski.tomasz

 

P.S. Dziękuję za współpracę wszystkim osobom, które dzieliły się ze mną swoją wiedzą, czasem, zbiorami i wspomnieniami. Nie jestem w stanie wszystkich wymienić. Czesławie, dziękuję za jubileuszowy prezent - monografię H. Schmidta.

 

grudzień 23, 2022

Tak, ta ulica to jest centrum Zielonej Góry - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 485 (1074)

- Oj, jak mnie korciło, żeby pokazać starą pocztówkę, bez…
październik 21, 2022

Zaglądamy do młyna burmistrza Semmlera - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 476 (1065)

Pomyśleć, że zabudowania starego młyna w Dolinie Luizy były tam…
lipiec 29, 2022

Z panią Anną wieczorem wędrujemy świętować - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 464 (1053)

To była wielka wyprawa – zabrałem żonę na wieczorną wędrówkę…
czerwiec 24, 2022

Toncoloriusz w świecie starych telewizorów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 459 (1048)

Mamy go! 63. Bachusik zagościł na ścianie domu przy Starym…
grudzień 17, 2021

Rzeźników ci było u nas pod dostatkiem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 433 (1021)

Lubię takie miejsca, które kultywują ponad stuletnia tradycję - zmieniają…

Każdy zakątek jest dobry na łyżwy i sanki - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 488 (1077)

Kiedy wrzuciłem na Facebooka zimowe zdjęcia z Kaczego Dołu, odezwało się mnóstwo osób. Nie tylko…

Stawiamy maszt i wreszcie mamy polską telewizję - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 487 (1076)

To było wydarzenie - 60 lat temu mieszkańcy Zielonej Góry i województwa mogli wreszcie obejrzeć…

Krzysztof Donabidowicz - fotograf zielonogórzan - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 486 (1075)

Smutna wiadomość, 8 stycznia zmarł Krzysztof Donabidowicz, najbardziej znany zielonogórski fotograf. Miał 102 lata. W…

Miał być pomnik kosmonautów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 484 (1073)

Pierwsi kosmonauci z pompą, dwukrotnie odwiedzali nasze miasto. Najpierw, w 1961 r. do Zielonej Góry…

Wielka defilada przeszła ulicami Zielonej Góry - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 483 (1072)

To było niecodzienne żądanie: - Warto byłoby opisać, jak to po świeżo wyasfaltowanej Westerplatte przedefilowały…

Jak kiedyś milicja i gazeta z chuliganami walczyły - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 482 (1071)

- Cóż takiego grają w teatrze? - mógł zastanawiać się przechodzień, widząc tłum przed wejściem…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.