Ta pani świeci i przebiera się publicznie - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 441 (1029)

Ul. Żeromskiego z widokiem na ratusz. Lata 60. Za dnia neony są prawie niewidoczne. Ul. Żeromskiego z widokiem na ratusz. Lata 60. Za dnia neony są prawie niewidoczne. Fot. Bronisław Bugiel
Po prostu nie potrafię się powstrzymać. Gdy podczas spacerów historycznych trafiam na neony, muszę o nich napisać i je pokazać. Okazja jest rocznicowa - 60 lat temu, w lutym 1962 r., na deptaku zaświeciła pani, która publicznie przywdziewała różne stroje. To było wydarzenie!

 

- Czyżniewski! Hm, na deptaku? - moja żona więcej już nie komentowała i pomaszerowała w głąb mieszkania, mrucząc pod nosem, że to tak samo jakbym mówił, że umyłem patelnię, a dopiero ją wstawiłem do zlewu. A przecież wiadomo, że najnowsza patelnia przystosowana jest do mycia w zmywarce (choć chyba jeszcze w niej nie była).

Oczywiście moja żona ma rację - w 1962 r. deptaka jeszcze niebyło. Ulicą Żeromskiego i wokół ratusza jeździły samochody.

Neonowy strip-tease - tak pod koniec listopada 1961 r. T. Roszak zapowiadała w „Gazecie Zielonogórskiej” handlową nowość przy ul. Żeromskiego 1.

- Od dłuższego czasu fascynuje przechodniów duża ilość luster wmontowywanych w sufit dawnego, bardzo niepozornego sklepu odzieżowego. Niedługo już jednak wnętrze zmieni się kompletnie, kosztem 220 tys. zł - pisała dziennikarka. - A najbardziej fascynujący ma być podobno neon - jakiego jeszcze nie było u nas. Trzymetrowa kobieta będzie na oczach całego miasta wykonywać strip-tease.

Neon zaprojektował znany zielonogórski plastyk - Witold Nowicki. Gazeta z niepokojem oczekiwała inauguracji. Trzeba było poczekać trzy miesiące. Neon „GZ” zaprezentowała na łamach w wydaniu z 20 lutego 1962 r. Najpierw autor krótkiej notatki ponarzekał, że zielonogórskie neony najczęściej grzeszą szablonem, by zaraz stwierdzić, że chlubnym wyjątkiem jest kilka neonów przy ul. Bohaterów Westerplatte oraz neonowa kobieta wykonująca strip-tease nad „Spółdzielcą”, bo tak nazywał się sklep. Na zdjęciu kobieta była w pełni ubrana, a spódnica sięgała jej do kolan. Gazeta zapowiedziała, że handlowcy przygotowują kilka nowych reklam tego typu, które będą odbiegać od dotychczasowych wzorców.

Ze zbiorów Dariusza FrejmanaLata 60. Stary Rynek, ul. Żeromskiego nocą. Miasto przystrojone na Winobranie. Nad dekoracjami świeci neon z ubrana panią.

Cztery dni później swoje wrażenia opisała T. Roszak - w wydaniu sobotnio-niedzielnym gazety. W felietonie pisanym do redaktora nie zostawiła suchej nitki na wyglądzie niedawno wyremontowanych sklepów.

- Jeszcze dokładnie nie obliczono, ale około 200 tys. zł kosztowało wnętrze (bez neonu) sklepu „Spółdzielca”, przy ulicy Stefana Żeromskiego 1. Efektowna neonowa panna rozbiera się i ubiera zachęcając do wejścia - pisała dziennikarka. - A we wnętrzu brak tylko… katafalku. Straszliwa kombinacja luster, malowanego szkła i czeczotowatej wykładziny, przywodzą na myśl sypialnię naszych babek, sklecona według pomysłu własnego inwestora ma imitować nowoczesność.

Uf! Dostało się również niedawno otwartemu sklepowi „1001 drobiazgów” na rogu ul. Kościelnej, gdzie garnki „zwalono byle jak na kupę”.

- Ten neon - kobietę doskonale pamiętam, często w tamtych latach z mamą bywałam u Witolda zegarmistrza w zakładzie tuż obok. Tam nawet jest zegar ze strzałką wskazującą wejście do zakładu - zareagowała na Facebooku Roma M. Matuszewska. - Kobieta była w kostiumie, a za chwilę neon świecił innym kolorem i była w płaszczu przeciwdeszczowym. Byłam pewna, że podpierała się zamkniętą parasolką. Tutaj jej nie widzę, a może to moja dziecięca wyobraźnia? Dziękuję za te zdjęcia, przypominają dzieciństwo. U wujka zegarmistrza dostawałam szufladę ze szpargałkami, chyba niepotrzebnymi, śrubki, śrubeczki, wskazówki od zegarków, szkiełka, jakieś kamyczki kolorowe. Rzeczy te nie były już potrzebne, to dostawałam trochę skarbów.

- Jeszcze nie ma neonu „Kreślarza”, który migał, jeżeli dobrze pamiętam była to ekierka i cyrkiel - skomentował Jarosław Chodarcewicz. - Mieszkałem nad PKO i odbijał się neon na suficie. Można było zapomnieć o spaniu.

- Cała masa ciekawych neonów. Niektóre były naprawdę małymi dziełami sztuki - podsumował Dariusz Chwirot.

Striptizerka cieszyła oczy przechodniów przez dekadę. Odeszła w niebyt wraz ze sklepem. Lokal przejął sąsiedni „Kreślarz”. Świecąca kobieta nie była potrzebna. W jej miejsce zawieszono neon z cyrklem, ekierką, piłką i żyrafą. Klienta idącego od strony ratusza wabił napis „zabawki”, natomiast ten, kto szedł z drugiej strony - ul. Żeromskiego od Nigeru – widział napis „papier”. Trochę zakupów tam robiłem...

Ze zbiorów Dariusza Frejmana. To samo miejsce widziane od drugiej strony. Lata 70. Na pierwszym planie, po lewej, neon sklepu „Kreślarz”, który zastąpił poprzednią reklamę.

 

Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz

 

 

marzec 01, 2024

Dworzec PKS budujemy przy dworcu PKP - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 543 (1.133)

To była epokowa zmiana - 22 lipca 1963 r. pierwsze…
luty 09, 2024

To było zagłębie winiarskich skarbów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 540 (1.130)

Winnice, piwnice, domki winiarza i Wielki Nabot, promenada spacerowa i…
luty 02, 2024

W poszukiwaniu wesołego miasteczka - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 539 (1.129)

Nic na to nie poradzę - karuzele łańcuchowe źle mi…
styczeń 26, 2024

Chrobrego - budujemy naszą małą MDM - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 538 (1.127)

Teren wewnątrz odgrodzony od reszty świata blokami mieszkalnymi. Do środka…
styczeń 19, 2024

Księżna Dino dobrze prowadziła swój biznes - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 537 (1.127)

Lubicie Park Książęcy w Zatoniu? Sądząc po tłumach zielonogórzan przybywających…

Rok 1962 - Zielona Góra jest zielona - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 542 (1.132)

To nie ja teraz wymyśliłem, to redaktorzy „Gazety Zielonogórskiej”! Tak przed 62 laty opisywali nasze…

Tutaj tańczyła słynna rewia lodowa z Paryża - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 541 (1.131)

- Na Walentynki poproszę jakąś niesamowitą, lekką opowieść o Zielonej Górze, o miejscu, w które…

Wznieśmy toast winem, nawet młodym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 531 (1.121)

Koniec z szalejącymi duchami-moczymordami i pijakami błąkającymi się po ulicach Grünbergu. Dzisiaj elegancko wznosimy toasty.…

Młode wino nawet duchowi plącze nogi - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 530 (1.120)

Duch szalał, demolował piwnicę, hałasował i… wypił morze wina. - Tylko dlaczego rozmiłował się w…

Pogrzeb Beuchelta w wielkiej hali fabrycznej - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 528 (1.118)

To mogło się wydarzyć tylko w przedwojennym Zastalu. I mogło dotyczyć jedynie założyciela fabryki. I…

Zaduszki przy grobowcu rodziny Beuchelta - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 527 (1.117)

Przed rokiem przy grobowcu Beuchelta wraz z Adamem Strugiem śpiewaliśmy barokowe pieśni żałobne. Teraz w…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.