Winiarka Emma czyją miała twarz? SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 519 (1.108)

Chwila po odsłonięciu - oto Emma! Po 86 latach wróciła na swoje miejsce. Chwila po odsłonięciu - oto Emma! Po 86 latach wróciła na swoje miejsce. Fot. Igor Skrzyczewski
Uff…. W zeszły piątek odsłoniliśmy pomnik Winiarki Emmy. Zaciekawiła zielonogórzan - na uroczystość przyszło 150-200 osób. Było gwarno i wesoło. Jak zwykle powróciło pytanie, czyją twarz miał przedwojenny pomnik, może fundatorki Emmy Heine?

 

- Czyżniewski! Byłam, widziałam, stałam w tłoku. Ja stawiam na to, że fundatorka posłużyła za model rzeźbiarzowi - w tak uroczysty dzień moja żona postanowiła nie poruszać tematu patelni (wg mnie zawsze idealnie umytej).

- Jestem dumny, że jestem tutaj z państwem. Co jakiś czas udaje nam się stworzyć nowe, wyjątkowe miejsce w Zielonej Górze. Cieszę się, że poza budową dróg, szkół i przedszkoli, znajdujemy przestrzeń na to, aby powstawały elementy, które upiększają miasto - mówił prezydent Janusz Kubicki, odsłaniając pomnik wraz z Bachusem, Arturem Wochniakiem (autorem rzeźby) i niżej podpisanym, Tomaszem Czyżniewskim.

Początek w Brunszwiku

Historia przedwojennego pomnika winiarki zaczyna się Brunszwiku. To tam, 21 lipca 1835 r. urodziła się przyszła fundatorka rzeźby. Podczas chrztu nadano jej imiona: Franciszka Emma Albertyna. Jej ojciec Hermann Freytag był piekarzem. Ich rodzinny dom znajdował się kilka minut drogi od placu, na którym w przyszłości stanęła fontanna Tilla Eugenspiegla (polskiego Dyla Sowizdrzała), dzieło Arnolda Kramera.

Emma Freytag mając ok. 25 lat poznała Carla Friedricha Heine, przedsiębiorcę z Czerwieńska. Dzieje rodziny opisał Przemysław Góralczyk, badacz historii Czerwieńska. Na pewno Heinowie mieszkali tutaj już pod koniec XVIII wieku. Na początku XIX wieku Johann Samuel Heine założył niewielką przędzalnię i zakład obróbki sukna. Zakład prosperował dobrze. W 1852 r. firmę przejęli jego synowie Carl Friedrich i Hermann. Kilka lat później Carl ożenił się z Emmą Freytag. Prawdopodobnie mieli tylko dwie córki: Elizabeth (później po mężu Lemcke) i Margarete (później po mężu Schmitz).

Przenosiny z Czerwieńska

W 1889 r. Carl zmarł. Wdowa przez kilka lat prowadziła fabrykę, po czym jej prowadzenie powierzyła młodszej córce. Najpóźniej w 1899 r. przeprowadziła się do Zielonej Góry i zamieszkała przy Bahnhofstrasse 23 (dzisiaj al. Niepodległości, willa w której kiedyś działało TWP). Zamieszkała z nią tam starsza córka Elizabeth.

Emma Heine prawdopodobnie regularnie odwiedzała rodzinny Brunszwik. Podczas jednej z takich wizyt wypatrzyła postawioną w 1906 r. fontannę Dyla Sowizdrzała. Poprosiła jej twórcę, by zaprojektował podobną fontannę/studnię dla Zielonej Góry. A. Kramer pojawił się w 1914 r. w Grünbergu i przedstawił projekt pomnika. Kim była modelka, która stała się pierwowzorem rzeźby winiarki siedzącej na skraju studni?

Jedna z hipotez głosi, że to sama fundatorka była pierwowzorem. Szkopuł w tym, że wówczas miała prawie 80 lat, a Kramer wyrzeźbił kobietę o wiele, wiele młodszą. To może artysta zapatrzył się na córki fundatorki? Te miały po ok. 50 lat. Czy któraś z nich chciała się tak bardzo odmłodzić? A może modelka w ogóle nie pochodziła z Zielonej Góry? Mnóstwo pytań bez odpowiedzi…

Na pewno 6 czerwca 1937 r. pomnik winiarki odsłonięto (zniknął podczas II wojny światowej) i na pewno jego powojenną rekonstrukcję odsłonięto 25 sierpnia 2023 r.

Fot. Igor Skrzyczewski. Tomasz Czyżniewski pokazuje jak Emma wyglądała przed wojną (okolicznościowa pocztówka wydana przez Fundację Tłocznia). Obok Artur Wochniak, autor rzeźby.

NAPISZ DO EMMY - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kapsuła czeka!

Ta kapsuła czasu jest dla was. Dla zielonogórzan. Każdy może utrwalić swój ślad, pisząc list do Emmy, a my go „ukryjemy” na wieczność. Dla przyszłych pokoleń. Może ktoś, powiedzmy za 100 lat, zajrzy do tuby i przeczyta, kim byliśmy. Pozna nasze imiona i nazwiska. Dowie się, że tutaj mieszkaliśmy, żyliśmy, pracowaliśmy, kochaliśmy…

Zachęcam, piszcie listy do Emmy. Długie (chociaż nie przesadzajmy z wielkością), krótkie - jakie chcecie. Na 500 znaków, na pół kartki, może w krótkiej formie, jak sms lub wpis na Twitterze. Forma jest obojętna. Treść również, byle nie dotyczyła polityki i wyborów. To szansa na zapisanie się w historii Zielonej Góry. Z naszej strony to prezent na jubileusz miasta. Również chęć docenienia tych wszystkich, którzy głosowali na postawienie Emmy. Razem tego w końcu dopięliśmy!

Piszcie na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub na mojej tablicy na Facebooku. Na listy czekamy do 15 września. Później je wmurujemy wraz z podsumowaniem obchodów jubileuszu miasta.

KARTKI DO EMMY

(wypisane podczas odsłonięcia pomnika)

* Emma Winiarka, Zielona Góra (Grünberg)

Droga Emmo, cieszę się, że mogłem być (z małżonką) na odsłonięciu Twojego pomnika. Nigdzie się nie ruszaj.

Arek i Magda

* Do Emmy w Zielonej Górze. Droga Emmo, witam Cię w naszym rodzinnym Winnym Grodzie. Zostań już z nami na zawsze.

Lidka Bartos

* Kochana Emmo, należysz do nas, do Zielonej Góry. Więcej takich pomników. Podziwiam rozwój miasta - obok Park Tysiąclecia itp.

M.Piwko

* Emmo, dbaj o dalszy piękny rozwój Zielonej Góry.

Edward Fedko

* Wojciech Mieliński

* Kochana i piękna Emmo, my piękne zielonogórzanki. Załączamy pieśń miłości, niech trwa wiecznie!

Janina i Kasia

* Zofia Kołodziejczyk, Julia Kosidło

* KAIZEN LAL J

* Witaj Emmo! Już nie w Grünbergu, lecz w Zielonej Górze. Ale to przecież to samo miasto, tylko w innym języku. To dobre miasto do życia. Będzie ci się tutaj podobać. Cieszę się, że jesteś.

Teresa Górecka

* Pozdrowienia dla Emmy

   Jan, Ewa Kowalewicz

* Krystyna Staniszewska, Aleksandra Krupińska

* Pamięci rodziny Łukaszewskich, która mieszkała przy ul. Chrobrego.

* M. K. R Łukaszewscy

* Emmo! Czuj się tu dobrze! Ciesz nasze oczy! Troszcz o nasze winogrona i gród!

Agata Dzierdzińska

* Emmo, dobrze, że jesteś znowu razem z nami w Zielonej Górze.

Teresa i Edward Tuliszka

* Emmo, miło, że wróciłaś do Zielonej Góry. Zadbaj o obfite zbiory winnego grona i pokój na świecie.

Marzenka Rowińska-Mróz i Jadzia Jankowska

* Jestem urodzony w Zielonej Górze, wraz z małżonką witamy Cię, Emmo, ponownie w Zielonej Górze. Czuj się dobrze i daj szczęście zielonogórzanom.

Zygmunt Jankowski, Maria Jankowska z ferajną

LISTY DO EMMY

(przysłane na adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.)

* Nasza Emmo,Dobrze, że miałem urlop, by kilka słów do Ciebie napisać. Taki urlop, wiesz, remontowy. Akurat skończyłem z żoną malować sypialnię. Kamienicę przy Kupieckiej 2 powinnaś znać, bo była jeszcze za czasów Twojej pierwszej wizyty u nas. Pewnie gdy ktoś czyta te słowa po latach, uśmiecha się, bo tamto malowanie nijak ma się do tego, jak to robią potomni. A może robią to za nich specjalne maszyny? Jedno jest pewne, ludzkiej pracy rąk nie da się zastąpić i Ty Emmo jesteś tego dobrym przykładem. Niesamowicie inspirujące jest to, że ktoś może czytać to, co zostało napisane dopiero po upływie dziesięcioleci. Ciekawe ilu? My jeszcze tego nie wiemy, ale Ty, Czytelniku, już wiesz, co się przez ten czas zdarzyło. Mam nadzieję, że był to okres bez wojen, większych trosk i epidemii, tuba została otwarta wyłącznie z powodów odświeżenia Emmy, a nie z powodów zniszczeń. No i, że miasto jeszcze się rozwinęło, tak jak to się działo w latach 1945-2023.Nam było tu bardzo dobrze. Oby następnym pokoleniom również. Marcin, Agnieszka, Filip i Julia.

* Witaj, Emmo z powrotem!

Witaj, winiarko Emmo!

Witam Cię ze swym kotem

(kot wita razem ze mną).

To w zasadzie kocica

co łatki ma na grzbiecie...

Twój uśmiech nas zachwyca,

gdy winogrona niesiesz.

Siedzisz przy studni sama...

Na pewno Cię odwiedzę

i wtedy żadna dama

nie będzie sama siedzieć!

Emmo, co powróciłaś

z dalekiej swej podróży!

Sukni nie zabrudziłaś

i wiek Ci dobrze służy.

Choć masz dziś nowe ciało,

bo zaginęło stare,

to serce Twe zostało

i mamy w Tobie wiarę.

Nie opuszczaj nas, Emmo!
Nie zostawiaj już miasta!
Bo spadnie na nas ciemność:
czy w noc, czy dniem dwunasta...

siedemnastoletnia „Sztyfcia”

* Droga Emmo

Być może „Tam” spotkałaś moją żonę Janinę, która odeszła 15.06.2023 r. Śp. Janina przybyła w te okolice jako siedmioletnia dziewczynka. W 1945r z rodzicami o nazwisku Olejniczak zamieszkała w pobliskiej Raculi. Jako małżeństwo przeżyliśmy 60 lat/ślub cywilny w Zielonej Górze 09.02.1963, ślub kościelny 28.04.1963 w kościele Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze./Ostatnie 25 lat mieszkaliśmy w domu przy ul. Chynowskiej. A teraz jest mi bardzo smutno, muzyka nie pomaga, wino też. Kiedy dołączę do Waszego grona, opowiem, ile nasze miasto tzn. Twoje Emmo i moje, przyjmuje piękna, by nim promieniować. Do zobaczenia.

Stanisław Ciomek

* Droga Emmo!

Cieszymy się, że odrodziłaś się po wielu latach, jak nasze winnice. Życzymy Ci dalszych lat trwania i najpiękniejszych Winobrań. Będziemy Cię odwiedzać, zawsze z kieliszkiem wina!

Dział Winiarski Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze, dnia 25 sierpnia 2023 roku

Alina Polak-Woźniak, Arkadiusz Cincio i Tomasz Kowalski

 

Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz

 

 

marzec 01, 2024

Dworzec PKS budujemy przy dworcu PKP - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 543 (1.133)

To była epokowa zmiana - 22 lipca 1963 r. pierwsze…
luty 09, 2024

To było zagłębie winiarskich skarbów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 540 (1.130)

Winnice, piwnice, domki winiarza i Wielki Nabot, promenada spacerowa i…
luty 02, 2024

W poszukiwaniu wesołego miasteczka - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 539 (1.129)

Nic na to nie poradzę - karuzele łańcuchowe źle mi…
styczeń 26, 2024

Chrobrego - budujemy naszą małą MDM - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 538 (1.127)

Teren wewnątrz odgrodzony od reszty świata blokami mieszkalnymi. Do środka…
styczeń 19, 2024

Księżna Dino dobrze prowadziła swój biznes - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 537 (1.127)

Lubicie Park Książęcy w Zatoniu? Sądząc po tłumach zielonogórzan przybywających…

Rok 1962 - Zielona Góra jest zielona - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 542 (1.132)

To nie ja teraz wymyśliłem, to redaktorzy „Gazety Zielonogórskiej”! Tak przed 62 laty opisywali nasze…

Tutaj tańczyła słynna rewia lodowa z Paryża - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 541 (1.131)

- Na Walentynki poproszę jakąś niesamowitą, lekką opowieść o Zielonej Górze, o miejscu, w które…

Wznieśmy toast winem, nawet młodym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 531 (1.121)

Koniec z szalejącymi duchami-moczymordami i pijakami błąkającymi się po ulicach Grünbergu. Dzisiaj elegancko wznosimy toasty.…

Młode wino nawet duchowi plącze nogi - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 530 (1.120)

Duch szalał, demolował piwnicę, hałasował i… wypił morze wina. - Tylko dlaczego rozmiłował się w…

Pogrzeb Beuchelta w wielkiej hali fabrycznej - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 528 (1.118)

To mogło się wydarzyć tylko w przedwojennym Zastalu. I mogło dotyczyć jedynie założyciela fabryki. I…

Zaduszki przy grobowcu rodziny Beuchelta - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 527 (1.117)

Przed rokiem przy grobowcu Beuchelta wraz z Adamem Strugiem śpiewaliśmy barokowe pieśni żałobne. Teraz w…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.