Wznieśmy toast winem, nawet młodym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 531 (1.121)

Weinschloss - dom winiarski przy ul. Pięknej na Wzgórzu Braniborskim Weinschloss - dom winiarski przy ul. Pięknej na Wzgórzu Braniborskim Ze zbiorów Sławomira Ronowicza
Koniec z szalejącymi duchami-moczymordami i pijakami błąkającymi się po ulicach Grünbergu. Dzisiaj elegancko wznosimy toasty. Na starych pocztówkach. Z okazji nadchodzącego Święta Młodego Wina (2-3 grudnia).

 

- Czyżniewski! Widzę tu medal z historycznego Śląska. Zanim pojedziesz do kopalni… i zanim napiszesz, że umyłeś pewne naczynie, po prostu umyj je! - moja żona walnęła patelnią o stół. Chyba ją zdenerwowałem. Stąd jej „śląskie” złośliwości. Przecież wiadomo, że wina ani się nie wydobywa w kopalni węgla, ani się go tam nie przechowuje.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza

 

Konkurs win

W przyszły weekend odbędzie się w naszym mieście Święto Młodego Wina (szczegóły tutaj). W programie jest rozstrzygniecie I Konkursu Win z historycznego Śląska. Skąd taki region? To proste - Zielona Góra leży na historycznym Śląsku, którego nie należy mylić z obecnym Górnym Śląskiem. Miłośnicy starych pocztówek dobrze o tym wiedzą, bo na większości przedwojennych pocztówek widnieje opis „Grünberg i. Schl.”, czyli Zielona Góra na Śląsku. Opis mówił o historycznej dzielnicy i dodatkowo odróżniał nas od Grünbergu w Hesji.

Historyczny Śląsk (ze stolicą we Wrocławiu) rozciągał się od granicy z dzisiejszą zachodnią Małopolską, poprzez Górny Śląsk, Opolszczyznę, Dolny Śląsk aż do Sulechowa. Śląska była enklawa wokół Świebodzina, lecz już nie np. Gubin czy Żary.

- Koncentrujemy się na Śląsku, ale do konkursu przyjmuje również wina z całego województwa lubuskiego - informuje Bartłomiej Gruszka z Fundacji Tłocznia, która organizuje Święto Młodego Wina. Pito je kiedyś w Grünbergu w dużych ilościach.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza

Duch szalał na przedmieściu

Pisałem o tym w poprzednim numerze „Spacerownika”. Pokazywałem pijaczków ze starych pocztówek i opowiadałem o duchu, który sporo wypił i rozrabiał w piwnicach zabytkowego domu przy dzisiejszej ul. Pięknej.

Zamożny kupiec Kallenbach wysłał na swoją winnicę służącego, który miał przynieść część zgromadzonego tam wina.

- Kiedy otworzyłem drzwi, coś z wielkim hukiem rzuciło się na mnie. Duch schował się w kominie - opowiadał przerażony służący. Szkody były duże. Duch wypił sporo młodego wina. - Tylko czemu raczył się młodym winem? - dziwił się kupiec.

To był rok 1834. Po latach okazało się, że wino wypił syn kupca wraz z kompanami. Ducha nie było, ale pod koniec XIX wieku przy Pięknej działała winiarnia, w której można było skosztować lokalnych trunków. Nazwano ją Weinschloss - Winny Zamek. Widzimy go na głównym zdjęciu obok. W ciepłe dni obowiązkowo wystawiano na zewnątrz stoliki dla gości. Inaczej nie pomieściliby się w lokalu. To był powszechny obyczaj. Większość winiarni nie była duża.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza

Lokal pod wieńcem

Zwłaszcza winiarnie sezonowe były niewielkie. Po winobraniu, dosłownie jak grzyby po deszczu, wyrastały w mieście tymczasowe winiarnie, w których serwowano trunki wyprodukowane przez gospodarzy. Rząd pruski, chcąc ułatwić życie winiarzom, zezwalał na sprzedaż bez podatku przez dwa, a później trzy miesiące. Klienci rozpoznawali je dzięki wiszącemu nad wejściem wieńcowi.

Opis takiego miejsca z 1920 r., podany przez dziennikarzy, zamieścił Andrzej Toczewski w książce „Zielonogórskie Winobrania”.

„Na szczycie winiarni powiewa wieniec winny, co oznacza, że w tym domu serwuje się wino (…) Znajdujemy wolne miejsce dla siebie i już córka gospodarza, bez zamawiania, stawia przed nami podobny do szklanicy wody czterolitrowy dzban wina, taki sam, jaki stoi przed wszystkimi gośćmi. No, dobry przyjacielu, widzisz przed sobą swoje wino! (…) Zielonogórscy smakosze wina zachowują umiar, rzadko wypita ilość wina przekracza dwie szklanice i „małe piwko”. Obcy nie znający mocy „zielonogórskiego” na pewno będą błądzili po wypiciu sześciu szklanic lub więcej!”

Nie serwowano tutaj wykwintnego jedzenia, dlatego miejscowi często przychodzili ze swoim prowiantem - chlebem, masłem i serem. I podobno dobrotliwie przestrzegali gości, by nie nadużywali alkoholu.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza

Kartkowe opisy

Jest w tym pewna sprzeczność, bo na licznych pocztówkach (tych bez pijaków) wino jawiło się jako napój dobrotliwy.

„Dobra kropla zielonogórskiego wina” - na pocztówce z 1911 r. zachęca dziewczyna trzymająca w dłoniach dwie butelki musującego trunku. Obok zamieszczono sentencję, że życie przynosi zmartwienia, a winorośl te zmartwienia przełamuje.

- Smakujesz wspaniale - starszy mężczyzna wznosi toast na kolejnej pocztówce.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza. W winiarni Fritza Briegera przy ul. Zamkowej

Wesoły toast winem z wytwórni Briegera wznoszą dwaj inni panowie.

- Pozdrowienia z festiwalu wina - czytamy na następnej pocztówce z kilkoma zdjęciami i dopiskiem: - Od zbiorów po szkło.Najpierw panie zbierają grona, później widzimy tłocznię, beczki i zadowolonych gości, którzy zasiedli na winnicy przy stole z winem.Żadnych dopisków, że nadmierne picie szkodzi zdrowiu i równowadze…

 

Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz
luty 09, 2024

To było zagłębie winiarskich skarbów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 540 (1.130)

Winnice, piwnice, domki winiarza i Wielki Nabot, promenada spacerowa i…
luty 02, 2024

W poszukiwaniu wesołego miasteczka - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 539 (1.129)

Nic na to nie poradzę - karuzele łańcuchowe źle mi…
styczeń 26, 2024

Chrobrego - budujemy naszą małą MDM - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 538 (1.127)

Teren wewnątrz odgrodzony od reszty świata blokami mieszkalnymi. Do środka…
styczeń 19, 2024

Księżna Dino dobrze prowadziła swój biznes - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 537 (1.127)

Lubicie Park Książęcy w Zatoniu? Sądząc po tłumach zielonogórzan przybywających…
styczeń 12, 2024

Chrobrego - budujemy naszą małą MDM - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 536 (1.126)

Na pierwszy rzut oka miejsca trudne do zidentyfikowania - zwykła…

Rok 1962 - Zielona Góra jest zielona - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 542 (1.132)

To nie ja teraz wymyśliłem, to redaktorzy „Gazety Zielonogórskiej”! Tak przed 62 laty opisywali nasze…

Tutaj tańczyła słynna rewia lodowa z Paryża - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 541 (1.131)

- Na Walentynki poproszę jakąś niesamowitą, lekką opowieść o Zielonej Górze, o miejscu, w które…

Wznieśmy toast winem, nawet młodym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 531 (1.121)

Koniec z szalejącymi duchami-moczymordami i pijakami błąkającymi się po ulicach Grünbergu. Dzisiaj elegancko wznosimy toasty.…

Młode wino nawet duchowi plącze nogi - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 530 (1.120)

Duch szalał, demolował piwnicę, hałasował i… wypił morze wina. - Tylko dlaczego rozmiłował się w…

Pogrzeb Beuchelta w wielkiej hali fabrycznej - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 528 (1.118)

To mogło się wydarzyć tylko w przedwojennym Zastalu. I mogło dotyczyć jedynie założyciela fabryki. I…

Zaduszki przy grobowcu rodziny Beuchelta - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 527 (1.117)

Przed rokiem przy grobowcu Beuchelta wraz z Adamem Strugiem śpiewaliśmy barokowe pieśni żałobne. Teraz w…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.