Z panią Anną wieczorem wędrujemy świętować - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 464 (1053)

Od 1900 r. działała restauracja Piastenhöhe, wybudowana przez Wilhelma Bogdana (dzisiaj siedziba biskupa) Od 1900 r. działała restauracja Piastenhöhe, wybudowana przez Wilhelma Bogdana (dzisiaj siedziba biskupa) Ze zbiorów Grzegorza Biszczanika
To była wielka wyprawa – zabrałem żonę na wieczorną wędrówkę śladami przedwojennych lokali gastronomicznych. Nachodziliśmy się! Grünberg pełen był takich lokali. Było co zwiedzać… Szkoda, że tylko wirtualnie.

- Czyżniewski! Co proponujesz? – tym razem moja żona nie pytała o mycie patelni. Na szczęście, tym razem wiedziałem, o co chodzi. We wtorek były imieniny Anny. U Czyżniewskich najważniejsze wydarzenie rodzinne w sezonie letnim.

- Zapraszam na spacer po przedwojennych knajpach. Od Wieży Braniborskiej do Wieży Bismarcka w Wilkanowie – zaproponowałem, wiedząc że małżonka nie lubi określenia „knajpa”. 

- Nie przesadzaj! Poproszę krótszą trasę – usłyszałem w odpowiedzi. Dobrze, pomaszerujemy ze Wzgórz Piastowskich do ul. Wrocławskiej. Po drodze trafimy na około 10 lokali. Różnej wielkości i jakości. Cofnijmy się o jakieś 110 lat, na początek XX wieku. Start!

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza. Litografia z 1917 r. przedstawiająca Wzgórze Augusta

Wzgórza Piastowskie. Stoimy przed siedzibą biskupów zielonogórsko-gorzowskich. To tutaj, na szczycie winnicy, w 1900 r. restaurator Wilhelm Bogdan wybudował słynną restaurację. Na parterze znajdowało się kilka sal restauracyjnych i weranda, na piętrze sześć pokoi.

5 grudnia 1900 r. po raz pierwszy w reklamie ukazała się nazwa Piasten-Höhe – Wzgórze Piastowskie.

- Poszukajmy coś mniejszego, tam stoi jakiś lokal – zarządza moja towarzyszka. To Wzgórze Augusta (położone na wprost I LO przy ul. Kilińskiego). Patron wzgórza i lokalu, August Förster, zmarł 1 lipca 1825 r. w wieku 28 lat. Wtedy na wzniesienie zaczęto mówić Góra Augusta. Podobnie nazwano lokal, otwarty w 1891 r.

Wszystkie miejsca były zajęte, wędrujemy dalej. Na ul. Piwną. Tutaj swój dom winiarski miał Hermann Derlig, w którym prowadził okazjonalny wyszynk. Na pocztówce z 1911 r. widać gości siedzących przed domem, na którym zawieszono wieniec winiarski przypominający o tym, że tutaj można kupić wino. Podobne wieńce widzieliśmy podczas czerwcowych Dni Otwartych Piwnic Winiarskich.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza. Wyszynk wina Hermanna Derliga przy obecnej ul. Piwnej

Niestety, we wtorek lokal nie działał. Z Piwnej moglibyśmy skręcić do dwóch lokali, o których wspominałem w poprzednich odcinkach Spacerownika: Reischshalle przy ul. Sienkiewicza lub sali strzeleckiej (Gwardia) przy ul. Strzeleckiej. My jednak wspinamy się na al. Słowackiego. Nie wiem, czy zajdziemy do Luftbadu, czy na Wzgórze Schillera. Luftbad (budynek stoi do dzisiaj) specjalizował się w kąpielach słonecznych i przebywaniu na świeżym powietrzu. Podobno można tu było podleczyć schorowane nerwy. A kto nie chciał kuracji powietrzem, mógł skorzystać z miejscowego wyszynku.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza. Uzdrowisko klimatyczne przy al. Słowackiego

Wybieramy Wzgórze Schillera. Musimy przejść na drugą stronę wzgórza, mijając po drodze kaplicę Mariacką. Na przełomie XIX i XX wieku, była obiektem świeckim, tutaj również serwowano wino.

Schodzimy w dół i idziemy w kierunku dawnego Wzgórza Schillera. – Ładnie brzmi ta nazwa, Cafe Schillerhöhe - uśmiecha się moja żona. - Jednak wygląd mnie nie przyciąga. Bardziej przypomina świetlicę na działkach.

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza. Nieistniejąca Cafe Schillerhöhe na dzisiejszym os. Słowackiego

Może dlatego, że kiedyś był tutaj ogród i winnica? Wspinamy się na wzgórze i ul. Struga. Tutaj pod nr 22 rodzina Heiderów prowadziła restaurację Góra Heidera. Schodząc do ul. Wrocławskiej, mijamy jeszcze lokal Hirscha, by dotrzeć do gospody Pod Złoty Gronem, stojącej u zbiegu Wrocławskiej i Sinkiewicza, To już 11 lokal na trasie naszej wycieczki.

- Wystarczy jak na jeden dzień – moja żona zakończyła podróż. Jak można się domyślić, podróż wirtualną…

Ze zbiorów Sławomira Ronowicza. Góra Heider’sa, lokal przy dzisiejszej ul. Struga

POCZTÓWKI W MUZEUM

W dzisiejszym Spacerowniku po przedwojennych lokalach gastronomicznych wykorzystałem głównie pocztówki prezentowane w muzeum. Można tam oglądać wystawę starych pocztówek ze zbiorów Sławomira Ronowicza i Bartłomieja Gruszki.  Została zorganizowana w ramach obchodów jubileuszu 800-lecia powstania miasta i 700-lecia uzyskania praw miejskich.

Ze zbiorów Grzegorza Biszczanika. Zajazd Pod Złotym Gronem przy ul. Wrocławskiej (zburzony w latach 70.)

 

Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz
październik 21, 2022

Zaglądamy do młyna burmistrza Semmlera - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 476 (1065)

Pomyśleć, że zabudowania starego młyna w Dolinie Luizy były tam…
lipiec 29, 2022

Z panią Anną wieczorem wędrujemy świętować - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 464 (1053)

To była wielka wyprawa – zabrałem żonę na wieczorną wędrówkę…
czerwiec 24, 2022

Toncoloriusz w świecie starych telewizorów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 459 (1048)

Mamy go! 63. Bachusik zagościł na ścianie domu przy Starym…
grudzień 17, 2021

Rzeźników ci było u nas pod dostatkiem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 433 (1021)

Lubię takie miejsca, które kultywują ponad stuletnia tradycję - zmieniają…
listopad 26, 2021

Schody na plac, fontanny i domki góralskie - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 430 (1018)

To miał być ciąg spacerowy z pl. Słowiańskiego pod filharmonię,…

Jak kiedyś milicja i gazeta z chuliganami walczyły - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 482 (1071)

- Cóż takiego grają w teatrze? - mógł zastanawiać się przechodzień, widząc tłum przed wejściem…

Kiedyś w mieście paliliśmy też węglem brunatnym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 481 (1070)

Różnie z tym węglem kamiennym bywało i gdy go brakowało, zastępowano go innym opałem. -…

Jak kiedyś w naszym mieście węglem handlowano - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 480 (1069)

Kiedy w lutym 2014 r. Elektrociepłownia Zielona Góra przystępowała do likwidacji ostatniej hałdy, na składowisku…

Niedyskretny, uliczny i domowy urok kołchoźnika - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 479 (1068)

Właśnie na ratuszowej wieży wybiła godzina dwunasta i słychać hejnał grany z Krakowa. Ze wszystkich…

Poszerzamy chodniki kosztem drzew i ogródków - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 478 (1067)

To była najpiękniejsza ulica w mieście. W przydomowych ogródkach pełno było zieleni - zgodnie wspominali…

Ogródek zamknięty, bo jeżdżą samochody i się kurzy - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 477 (1066)

Lubicie latem siedzieć w letnim ogródku restauracji lub kawiarni? Oczywiście! Przeszkadzają wam przechodzący obok ludzie…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.