Za czym te kolejki stoją? Za cukierkami i papierem! - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 444 (1032)

Neon sklepu Wedel miał zachęcać do kupna słodyczy i reklamował markę Neon sklepu Wedel miał zachęcać do kupna słodyczy i reklamował markę Fot. Czesław Łuniewicz/zbiory Archiwum Państwowego w ZG
Ciąg dalszy neonowej sagi z Zielonej Góry przełomu lat 60. i 70. XX wieku - tym razem dotarłem do Wedla. Kultowego sklepu na rogu ówczesnej ul. Jedności Robotniczej i Karola Marksa. Świata słodkości i wspaniałych zapachów.

 

- Czyżniewski! Przewidziałam to, że będziesz wędrował od sklepu do sklepu, od neonu do neonu. Znowu neony? Co dzisiaj jest na tapecie? - moja żona ostatnio mniej eksploatuje patelnię, dzięki czemu nasze relacje w kwestiach zmywaka są mniej napięte. Ale za to podejrzewa mnie, że każdy pyłek, okruszek lub plamka na niedawno kupionej kanapie to moja zasługa.

- Wedel. Też tam robiłam zakupy. To powiedz mi, kiedy ten sklep został otwarty? - usłyszałem kolejne pytanie.

Nie ma sprawy. Jakieś trzy tygodnie temu spytał mnie o to Tomasz Kowalski. Jestem przygotowany! Sklep otwarto o godz. 13.00, 30 kwietnia 1971 r. To był swoiście rozumiany prezent, zafundowany miastu przez handel z okazji święta 1 maja. W czasach PRL-u było to jedno z najważniejszych świąt, by je godnie uczcić, otwierano różne obiekty. W Zielonej Górze w ten sposób otwarto np. Palmiarnię czy nowy dworzec PKP.

Sklepy były mniej spektakularnym przedsięwzięciem. W 1971 r. w naszym mieście prowadzono pewnego rodzaju rewolucję handlową. - Z klitek duże sklepy - tak brzmiało robocze hasło. - Sklepy mieszczące się w małych klitkach i zatrudniające tylko jednego sprzedawcę stały się już anachronizmem - tłumaczyła „Gazeta Zielonogórska” w wydaniu z 22 lipca 1971 r. - Z inicjatywy władz miejskich zaczęto łączyć lokale sąsiadujących ze sobą placówek handlowych lub usługowych i tworzyć sklepy o dużej powierzchni.

Jako jeden z przykładów podawano sklep Dziewiątka przy ul. Żeromskiego, w którym powstał jeden z większych sklepów spożywczych w mieście (dzisiaj jest podzielony na mniejsze lokale).

Inne dobre przykłady wymienione przez „GZ” to Kreślarz i Wedel. O pierwszym z nich pisałem w 441. odcinku Spacerownika, opowiadając o neonie z rozbierającą się panią. To była reklama sklepu Spółdzielca, powstałego z połączenia dwóch placówek. Striptizerka cieszyła oczy przechodniów przez dekadę. W końcu sklep przebranżowiono z odzieżowego na papierniczo-zabawkarski. Powstał nowy neon i nowy sklep - Kreślarz. Otwarto go 30 kwietnia 1971 r. o godz. 13.00. To ten sam termin, co w przypadku Wedla. Zachodzę w głowę, dlaczego w obu przypadkach odbyło się to o 13.00?

Fot. Bronisław Bugiel. Maj 1981 r. - Kolejka po słodycze stoi tak długo, jak długo otwarty jest sklep, a w nim choć odrobina towaru - pisała „Gazeta Lubuska”.

- Dziś otwarcie trzech nowych sklepów - informowała „Gazeta Zielonogórska” z 30 kwietnia 1971 r. - Nasze miasto wzbogaci się dzisiaj o 3 nowe sklepy, których pomieszczenia przebudowano i adaptowano. (…) Przy ul. Jedności Robotniczej róg K. Marksa [czyli dzisiejszej Jedności i Pod Filarami - przyp. red.], w byłych pomieszczeniach Spółdzielni „TON” i sklepu spożywczego otwarty będzie dziś o godz. 13.00 sklep Oddziału WSS „Wedel”. Zgodnie z postulatami mieszkańców miasta placówka będzie miała wieloosobową obsługę, co do minimum ograniczy przerwy w pracy. Będzie ona czynna również w niedziele i święta.

Sklep firmowy zakładów im. 22 Lipca, dawniej E. Wedel, działał w Zielonej Górze już wcześniej, ale w innej lokalizacji - słynnymi wedlowskimi torcikami handlowano w sklepie na rogu ul. Ciesielskiej i Świerczewskiego (dzisiaj Kupiecka). Po przeprowadzce stary lokal wyremontowano i szybko przekazano konkurencji. 12 sierpnia 1971 r. swoje podwoje otworzył tutaj sklep patronacki innego wielkiego producenta słodyczy - Goplany.

Wróćmy jednak do Wedla. Sklep cieszył się olbrzymim powodzeniem. Osiem lat później kierowniczka placówki, Wacława Mularczyk wyliczała „GZ”, że kwartalnie otrzymuje z patronackiej fabryki 25 ton galanterii czekoladowej. - Moglibyśmy sprzedawać dwa razy tyle - podsumowała.

 

 

 

Fot. Bronisław Bugiel. Lata 80. Kolejka stoi przed sklepem papierniczym Kreślarz. Do tego typu placówek najdłuższe kolejki ustawiały się po papier toaletowy.

- Ten zapach czekolady i kawy. Kupowałem krówki i irysy na sztuki, jak wracałem z kościoła - wspomina na Facebooku Robert Kalemba.

- Do dzisiaj „Ptasie Mleczko” jest rewelacyjne - dodaje Izabela Taraszczak.

Podobnego zdania jest Grażyna Jasik: - Zapamiętałam zapach czekolady w tym sklepie, uwielbiałam „Ptasie Mleczko”…

Grażyna Doris: - Wszystko inne niż teraz, uwielbiałam blok orzechowy.

Lech Pawłowski : - Ja pamiętam, że w tym miejscu, na rogu, wcześniej znajdował się punkt zajmujący się sprzętem nagłaśniającym dla muzyków (było to widać przez szyby, lata 60.)

Anna Turuto: - Moja babcia pracowała w Wedlu przez wiele, wiele lat. Pamiętam gdy zbliżał się okres świąt, a one do nocy robiły paczki dla zakładów pracy. Wspaniała czwórka: Pani Wacia, moja babcia Bronia, Pani Janeczka i Pani Zosia.

Dzisiaj w tym miejscu nadal handluje się słodyczami.

WINIARSKI SPACER DLA UKRAINY

Bartłomiej Gruszka (Fundacja Tłocznia) i Szymon Płóciennik („Gazeta Wyborcza”) zapraszają na wyjątkowy spacer winiarski. Odbędzie się w niedzielę, 13 marca. Start o godz. 15.00 na placu Słowiańskim przy dawnej Resursie (dzisiaj Wydział Prawa Uniwersytetu Zielonogórskiego).

Po raz pierwszy zostaną pokazane potężne piwnice winiarskie przy hotelu Ruben. W Grünbergu należały do wytwórni braci Mannigel, a po wojnie do Lubuskiej Wytwórni Win. Dziś ich właścicielem jest hotel Ruben, który właśnie kończy gruntowny remont. Wkrótce będą udostępnione mieszkańcom i turystom. W niedzielę będzie okazja, by zobaczyć je przedpremierowo.

Spacer zakończy się w kościele greckokatolickim przy ul. Boduena, który znajduje się w budynku dawnej wytwórni win musujących Fritza Briegera. Do parafii należy wielu zielonogórskich Ukraińców.

Czas trwania spaceru - około 2 godziny. Wstęp wolny. Podczas wycieczki prowadzona będzie zbiórka pieniędzy na rzecz Ukrainy.

 

grudzień 23, 2022

Tak, ta ulica to jest centrum Zielonej Góry - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 485 (1074)

- Oj, jak mnie korciło, żeby pokazać starą pocztówkę, bez…
październik 21, 2022

Zaglądamy do młyna burmistrza Semmlera - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 476 (1065)

Pomyśleć, że zabudowania starego młyna w Dolinie Luizy były tam…
lipiec 29, 2022

Z panią Anną wieczorem wędrujemy świętować - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 464 (1053)

To była wielka wyprawa – zabrałem żonę na wieczorną wędrówkę…
czerwiec 24, 2022

Toncoloriusz w świecie starych telewizorów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 459 (1048)

Mamy go! 63. Bachusik zagościł na ścianie domu przy Starym…
grudzień 17, 2021

Rzeźników ci było u nas pod dostatkiem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 433 (1021)

Lubię takie miejsca, które kultywują ponad stuletnia tradycję - zmieniają…

Każdy zakątek jest dobry na łyżwy i sanki - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 488 (1077)

Kiedy wrzuciłem na Facebooka zimowe zdjęcia z Kaczego Dołu, odezwało się mnóstwo osób. Nie tylko…

Stawiamy maszt i wreszcie mamy polską telewizję - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 487 (1076)

To było wydarzenie - 60 lat temu mieszkańcy Zielonej Góry i województwa mogli wreszcie obejrzeć…

Krzysztof Donabidowicz - fotograf zielonogórzan - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 486 (1075)

Smutna wiadomość, 8 stycznia zmarł Krzysztof Donabidowicz, najbardziej znany zielonogórski fotograf. Miał 102 lata. W…

Miał być pomnik kosmonautów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 484 (1073)

Pierwsi kosmonauci z pompą, dwukrotnie odwiedzali nasze miasto. Najpierw, w 1961 r. do Zielonej Góry…

Wielka defilada przeszła ulicami Zielonej Góry - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 483 (1072)

To było niecodzienne żądanie: - Warto byłoby opisać, jak to po świeżo wyasfaltowanej Westerplatte przedefilowały…

Jak kiedyś milicja i gazeta z chuliganami walczyły - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 482 (1071)

- Cóż takiego grają w teatrze? - mógł zastanawiać się przechodzień, widząc tłum przed wejściem…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.