Zakrapiane i wesołe pozdrowienia od Paula Mohra - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 460 (1049)

Spragnione pozdrowienia z pięknej Zielonej Góry - toast zielonogórskim sektem Spragnione pozdrowienia z pięknej Zielonej Góry - toast zielonogórskim sektem
Wyobrażacie sobie pocztówki z Winobrania pełne pijanych facetów? Nie ma mowy! Gdyby coś takiego ujrzało światło dzienne, chyba doszłoby do linczu. Tymczasem 110 lat temu Niemcy na to sobie pozwalali. Prym wiódł nasz najsłynniejszy wydawca pocztówek - Paul Mohr.

 

- Czyżniewski! Miałeś pisać o wystawie w muzeum, a nie o pijakach. Wydawca miał specyficzne poczucie humoru - moja żona na chwilę zapomniała, że przyszła do mnie z uwagami na temat mycia patelni. Nie ma racji. Patelnia jest czysta, a ja piszę o wystawie w muzeum. Wernisaż dzisiaj (piątek, 1 lipca) o 17.00. Czynna będzie przez całe lato. Tytuł: Tradycje winiarskie na przedwojennych kartach pocztowych.

Zakrapiane - wesołe pozdrowienia z Grünberga - wersja nr 1

- Prezentujemy ok. 180 pocztówek oraz winiet z papierów firmowych. Wszystkie dotyczą winiarstwa. Pochodzą z moich zbiorów i Bartłomieja Gruszki - informuje Sławomir Ronowicz, którego kolekcja przedwojennych pocztówek liczy około 1200 egzemplarzy.

Dzisiaj napiszę tylko o maleńkim fragmenciku wystawy, tzw. grussach, czyli pozdrowieniach, na których umieszczono postaci pijaków. Na wystawie jest ich siedem.

- Pochodzą z lat 1907-14. Większość wydał Paul Mohr. Jedną Otto Dehmel junior - wylicza B. Gruszka.

Okazuje się, że nawet zamroczeni panowie (i jedna pani) mogą być przekornym zaproszeniem do odwiedzenia naszego miasta. Przecież od wieków wiadomo o ubocznych skutkach spożywania wina.

Zakrapiane - wesołe pozdrowienia z Grünberga - wersja nr 2

Nieprzytomny dżentelmen leżący przy beczkach mamrocze pod nosem: - Wczoraj piłem, dzisiaj też piję, jutro będę pił znowu i pojutrze także.

Popatrzcie na dwie pocztówki u góry strony. Znajdźcie trzy szczegóły, którymi się różnią.

Pierwsza różnica: pan po lewej leży na Starym Rynku, pan po prawej na dzisiejszej ul. Sikorskiego, nieopodal hotelu Pod Orłem (polska nazwa).

Druga różnica: pan po lewej trzyma w prawej ręce szklanicę, z której wylał się alkohol, pan po prawej nic nie ma w prawej dłoni.

Trzecia różnica: pan po lewej nic nie ma w lewej dłoni, pan po prawej trzyma w niej butelkę.

 

Pan musiał być bardzo spragniony, skoro pił z beczki

Krótko mówiąc wydawca (Paul Mohr) przygotował sobie wzorzec pocztówki: pijaczka, ramki z napisami, beczki oraz zostawił miejsce na wymianę obrazka przedstawiającego różne fragmenty miasta. Proste i skuteczne.

To nie jedyny taki trik. Na trzech pozostałych pocztówkach prezentowanych na stronie też powtarzają się niektóre elementy. To centralny portal, przez który widać ratusz, panoramę miasta lub fragment Starego Rynku. Powtarza się też mur po lewej stronie z wnęką na naczynia. Nawet tynk tak samo odpadł. Dwie pocztówki wydał Paul Mohr, jedną Otto Dehmel. Panowie korzystali z tego samego wzoru. Bohater Dehmela zasnął przy beczce. Jeżeli wierzyć pocztówce, podobno zielonogórskie wino i zielonogórski szampan smakuje najlepiej spragnionym gardłom.

Jak widać, skutki mogą być opłakane…

 

Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz

 

październik 21, 2022

Zaglądamy do młyna burmistrza Semmlera - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 476 (1065)

Pomyśleć, że zabudowania starego młyna w Dolinie Luizy były tam…
lipiec 29, 2022

Z panią Anną wieczorem wędrujemy świętować - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 464 (1053)

To była wielka wyprawa – zabrałem żonę na wieczorną wędrówkę…
czerwiec 24, 2022

Toncoloriusz w świecie starych telewizorów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 459 (1048)

Mamy go! 63. Bachusik zagościł na ścianie domu przy Starym…
grudzień 17, 2021

Rzeźników ci było u nas pod dostatkiem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 433 (1021)

Lubię takie miejsca, które kultywują ponad stuletnia tradycję - zmieniają…
listopad 26, 2021

Schody na plac, fontanny i domki góralskie - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 430 (1018)

To miał być ciąg spacerowy z pl. Słowiańskiego pod filharmonię,…

Jak kiedyś milicja i gazeta z chuliganami walczyły - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 482 (1071)

- Cóż takiego grają w teatrze? - mógł zastanawiać się przechodzień, widząc tłum przed wejściem…

Kiedyś w mieście paliliśmy też węglem brunatnym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 481 (1070)

Różnie z tym węglem kamiennym bywało i gdy go brakowało, zastępowano go innym opałem. -…

Jak kiedyś w naszym mieście węglem handlowano - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 480 (1069)

Kiedy w lutym 2014 r. Elektrociepłownia Zielona Góra przystępowała do likwidacji ostatniej hałdy, na składowisku…

Niedyskretny, uliczny i domowy urok kołchoźnika - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 479 (1068)

Właśnie na ratuszowej wieży wybiła godzina dwunasta i słychać hejnał grany z Krakowa. Ze wszystkich…

Poszerzamy chodniki kosztem drzew i ogródków - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 478 (1067)

To była najpiękniejsza ulica w mieście. W przydomowych ogródkach pełno było zieleni - zgodnie wspominali…

Ogródek zamknięty, bo jeżdżą samochody i się kurzy - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 477 (1066)

Lubicie latem siedzieć w letnim ogródku restauracji lub kawiarni? Oczywiście! Przeszkadzają wam przechodzący obok ludzie…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.