Zbudujmy sobie piękne kino letnie Warszawa - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 415 (1003)

Wejście do kina Warszawa znajdowało się od strony ul. Chopina. Na piętrze była kabina kinooperatora. Wejście do kina Warszawa znajdowało się od strony ul. Chopina. Na piętrze była kabina kinooperatora. Fot. Czesław Łuniewicz/ ze zbiorów Archiwum Państwowego w ZG
Na razie - zdradzę Wam „tajemnicę” - trwają roboty przy budowie nowego kina „Letniego” przy ul. Widok. Budowa ta ukończona ma być do końca września br. - pisał Wiesław Nodzyński w „Gazecie Zielonogórskiej”. To był początek sierpnia 1955 r.

 

- Czyżniewski! Założę się, że terminu nie dotrzymali. To mi trochę przypomina twoje obietnice w sprawie umycia patelni: zaraz, za chwilę, już idę… - nie wiem, dlaczego moja żona miesza bogate życie społeczne naszego miasta z jakimiś domowymi, niezbyt istotnymi zajęciami. Ja tu o budowie kina, a ona o… patelni. Tydzień w tydzień. Zaczynam się robić fanem wychowania w cnotach niewieścich. Ugotowałaby, pomyła i jeszcze po plecach poskrobała...

Niestety, przegrałbym zakład. Rzeczywiście, termin nie został dotrzymany, przecież wydawało się, że jest tuż- tuż. Budowę prowadziło Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Budowlanych.

 

Ul. Chopina w 1958 r. Po lewej stronie wejście do kina letniego Warszawa - Archiwum SP 13

 

- Załoga budująca kino, która przygotowuje na razie fundamenty pod jego część frontową, to w większości młodzi robotnicy. Wszyscy oni wykazują wiele zapału do pracy i chcą, aby na święto Winobrania na pewno można było pójść obejrzeć ciekawy film do „Warszawy” - pisał W. Nodzyński. - Wierzymy, że dotrzymają słowa. Jest tylko jedno „ale”… chłopcy użalają się i słusznie na niedostateczną ilość narzędzi do pracy.

Okazało się, że na budowie jest tylko jedna taczka i dwa młotki, które robotnicy wypożyczają sobie nawzajem.

W tym czasie w Zielonej Górze można było oglądać filmy w kinie Nysa, oraz latem w kinie letnim Zacisze przy ul. Reja. Nieregularnie prezentowano je w sali przy ul. Strzeleckiej, gdzie urządzono kino Gwardia.

 

Uroczystość szkolna na terenie kina letniego - Archiwum SP 13

 

Teraz miało powstać pierwsze w mieście kino zbudowane po 1945 r. od podstaw. Jako teren wybrano plac przy ul. Widok - dzisiaj w tym miejscu stoi budynek ABW przy ul. Chopina. Ponieważ kino powstawało z nadwyżek finansowych Wojewódzkiego Komitetu Odbudowy Warszawy, nazwano je kino Warszawa.

Projekt opracował, jak podawała „GZ”, Włodzimierz Tymczyi. W budynku od strony ulicy miały się mieścić kasy, zaplecze, kabina operatora. Widownię na 540 miejsc ustawiono na klepisku, a całość zamykała scena z ekranem.

Niestety, przy pomocy jednej taczki i dwóch młotków projektu nie udało się zrealizować. Roboty wznowiono w kwietniu następnego roku. Zakładano, że kino będzie gotowe na 1 maja - jedno z najważniejszych świąt w PRL-u. Termin okazał się zbyt optymistyczny. Wyznaczony nowy - na Dzień Oświaty, 20 maja. Okazała się realny. W sobotę, 19 maja 1956 r. wyświetlono pierwszy film - „Cień” w reżyserii Jerzego Kawalerowicza. To trzy opowieści odnoszące się do tajemniczego mężczyzny, który wyskakując z pociągu ginie, masakrując sobie twarz. Nie sposób go zidentyfikować. Kim był ten Cień?

 

Młodzieńcy przed wejściem do kina - Ze zbiorów Zbigniewa Miadziołko

 

M.in. o tej zagadce opowiadał na spotkaniu z widzami Adolf Chromnicki, odtwórca jednej z ról.

Słuchać go chciał tłum ludzi. Dorośli tłoczyli się przy wejściu, a dzieci i młodzież usiłowały sforsować mur ogradzający widownię.

Organizatorzy nie trafili z pogodą. Zaczęli za wcześnie. Najpierw przemówieniami. Później widzów zabawiał Mieczysław Walewski i chór Czejanda. Kiedy skończyli, wciąż było za jasno. Zarządzono półgodzinną przerwę. Część widzów wyszła. Ci wytrwalsi doczekali się.

- Na ekranie zaczęło coś migać. Ukazała się za kierownicą auta ładna blondynka, obok niej młodzian - opisywała „GZ”. - Widać było, że otwierają usta, próbują do nas przemówić, ale niestety… dźwięku nie było. Poza tym kilka razy przerywano film.

Tylko najbardziej wytrwali widzowie doczekali do spotkania z Chromnickim, który zdradził parę tajników filmowej kuchni. M.in., że wypadający z pociągu człowiek to kukła.

Kino letnie działało nie tylko w wakacje. Wyświetlano filmy aż do końca października. Wykorzystywane było również do innych uroczystości za dnia. Rok szkolny zaczynała w nim pobliska szkoła podstawowa nr 3 – dzisiaj SP 13.

Przypomnieli mi o tym Czytelnicy na Facebooku.

Bogumiła Semenec-Jędzura: - Zakończenie nauki/roku szkolnego w Szkole Podstawowej nr 3 mieliśmy w kinie letnim Warszawa. Dawno to było...

Dorota Rodzik-Szczupaczynska: - Pamiętam. Uczniowie szkoły podstawowej z ul. Chopina w tym kinie mieli zakończenie roku szkolnego.

Lucja Talejum: - Pamiętam to kino, ale po co było kupować bilet, jak fragment filmu można było obejrzeć z murku oddzielającego od szkoły. Ale to była radocha!!!

Leszek Hermanowicz: - Dość dawno w tym kinie oglądałem „Noc generałów”.

Kino Warszawa funkcjonowało prawie 20 lat. Ostatnim obrazem, który tutaj wyświetlono, 30 września 1975 r., był amerykańsko-japoński film „Tora! Tora! Tora!”.

 

Uroczystość szkolna. Ekran był ustawiony na scenie - Archiwum SP 13

 

Tomasz Czyżniewski

Codziennie nowe opowieści i zdjęcia

Fb.com/czyzniewski.tomasz
czerwiec 04, 2021

Festiwal zamknięty w Hali Ludowej - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 409 (997)

Na Festiwalu Piosenki Radzieckiej występowała cała plejada gwiazd - polskich…
luty 26, 2021

Budowniczy wielkiej Polskiej Wełny - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 395

Koniec z kilkoma fabrykami po różnych stronach ulicy! Cała produkcja…
luty 20, 2021

Słowo daję: dywidendę wypłacimy! - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 394

Tak Friedrich Förster namawiał zielonogórzan do kupna akcji jego parabanku!…
styczeń 31, 2021

Patroni ulic: od Stalina do Lenina -SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 391

To była wiekopomna chwila, prezydent Roman Doganowski wdrapał się na…

San „siódemka” mknie ulicami mojego miasta - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 420 (1008)

Postanowiłem, wirtualnie, pojechać „siódemką” do szkoły. Wystartowałem z ul. Długiej. I wciąż się zastanawiam, jakim…

Czarkowo powstaje tuż za miastem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 419 (1007)

Zastanawialiście się kiedyś skąd się wzięła nazwa osiedle Czarkowo? To proste - od czarowania! Hokus-pokus,…

Ptaki brodzące w stawie i fontannie - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 418 (1006)

Postanowiłem postawić przysłowiową kropkę nad „i” i wyjaśnić, co to za ptaki stoją na osiedlu…

Pustki na głównej ulicy Bohaterów Westerplatte - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 417 (1005)

Tak się zastanawiam, czy dzisiejszego ranka ul. Bohaterów Westerplatte może być równie puściutka jak na…

Andrzej Wajda przyjeżdża z „Lotną” do kina Nysa - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 416 (1004)

Dziś stoi trochę zapomniane na deptaku, a kilkadziesiąt lat temu to był absolutny numer 1…

Zbudujmy sobie piękne kino letnie Warszawa - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 415 (1003)

Na razie - zdradzę Wam „tajemnicę” - trwają roboty przy budowie nowego kina „Letniego” przy…

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.