WOŚP ZG: Janusz Kubicki przygotuje jajecznicę na boczku!

WOŚP ZG: Janusz Kubicki przygotuje jajecznicę na boczku!
Szykuje się niezła wyżerka! Za patelnię chwyci prezydent Janusz Kubicki i przygotuje popisową jajecznicę na boczku. Tę „usługę” kucharską podczas 29. Finału WOŚP za 3001 zł wylicytował w Zielonej Górze Marcin Polakiewicz, właściciel restauracji Casa Mia i Bachus. –  Z tego co wiem pan prezydent jest mistrzem w smażeniu jajek, dlatego to śniadanie to będzie prawdziwa uczta kulinarna – przekonuje pan Marcin.
M. Polakiewicz jeszcze nie ustalił wszystkich szczegółów z gospodarzem Zielonej Góry. Zapowiada jednak, że to będzie wielkie wydarzenie w świecie miejskiej gastronomii. – Czas pandemii jest trudny dla restauratorów, nie zarabiamy teraz, a walczymy o przetrwanie – mówi pan Marcin. – Na szczęście nie zwolniłem jeszcze nikogo z załogi, a w zielonogórskich lokalach, w hotelu i  restauracji w Zamku Joannitów w Łagowie zatrudniam około 30 osób. Korzystam z pomocy rządowej. Chcę zapewnić pracę moim ludziom, dlatego rozbudowuję restaurację Casa Mia przy Wojska Polskiego. Po zmianach zaoferujemy naszym gościom dużo więcej przestrzeni oraz inne oblicze Casa Mia i właśnie śniadania. Wylicytowałem prezydencką jajecznicą, aby zaakcentować nasze "nowe otwarcie" – mówi M. Polakiewicz. – Z tego co wiem pan prezydent jest mistrzem w smażeniu jajek, dlatego liczę, iż to śniadanie to będzie prawdziwa uczta kulinarna kierowana do kilkudziesięciu osób... Pan Marcin szybko dodaje jednak, że w tym całym przedsięwzięciu nie chodzi tylko o interesy i o pieniądze. – Od lat wspieram Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, bo bliska jest mi pomoc chorym dzieciom – wyjaśnia. – Ponadto miasto Zielona Góra zrobiło wiele, aby ratować restauratorów. Zwolniło nas z części opłat i podatków, a teraz jako pierwsze w Polsce z opłat za koncesję alkoholową. I tak sobie pomyślałem, że w ten sposób mogę się odwdzięczyć. Jestem pewny, że jajecznica pana prezydenta będzie wykwintna. Janusz Kubicki znany jest z zamiłowania do dobrej jajecznicy, którą regularnie serwuje żonie i synom. A zdjęcia ze skwierczącej patelni często prezentuje na Facebooku. Wielu internautom pobudza apetyt. Zielonogórzanie chętnie komentują te kulinarne popisy, ale smażenie jaj dla gości restauracji to zupełnie inna bajka. - Stresuje się pan? – zapytaliśmy prezydenta. - Ależ skąd, może dlatego, że o tym jeszcze nie myślę! – odpowiada ze śmiechem Janusz Kubicki. – Nie mam zamiaru wydziwiać. Nie jadam jaj z dodatkiem np. krewetek. Stawiam na stare, sprawdzone, domowe sposoby. Trochę pieprzu, soli, odrobina masełka i oczywiście boczek. Palce lizać! Kiedy prezydent założy fartuch kucharski? Tego jeszcze nie wiadomo, ale prawdopodobnie wtedy, kiedy rząd zniesie obostrzenia i otworzy lokale gastronomiczne.
(rk)-WZG
 

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.