Cudowne Bambino na patyku SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 369

Cudowne Bambino na patyku SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 369
Do Polski i Zielonej Góry wkroczyły ponad pół wieku temu. Wiecie komu zawdzięczamy słynne lody Bambino na patyku? Duńczykom! To z ich kraju sprowadzono maszyny do wyrobu kultowych przysmaków.  - Czyżniewski! Przecież nazwa tych lodów jest wybitnie włoska – moja żona podejrzliwie mi się przygląda. Na szczęście w czasie wakacji nie ma pod ręką patelni i… z domowego rytuału wypadła kontrola czystości tego sprzętu. Czyściutki czeka w szafce na swoją chwilę. Rzeczywiście, „bambino” to po włosku dziecko. Pewnie dobrze się to kojarzyło. Produkcję lodów Bambino rozpoczęto we wczesnych latach 60., gdy rząd polski kupił duńskie maszyny i zainstalował je w spółdzielniach mleczarskich. Słodkości wytwarzano w kilku smakach: śmietankowym, owocowym i kawowym, były też Bambino śmietankowe i owocowe w polewie czekoladowej. Konsumpcja tego loda na patyku była nie lada wyzwaniem. Pamiętam, że szybko trzeba go było lizać, by nie odpadł z patyka i nie wylądował na ziemi. [caption id="attachment_21853" align="alignnone" width="2560"] Fot. Bronisław Bugiel
Kiosk nr 5 Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej przy al. Wojska Polskiego, nieopodal ul. Kupieckiej[/caption] Na moim Facebooku jest silny fanklub miłośników zielonogórskich kiosków z lodami. Przy każdym dziesiątki komentarzy. Na przykład kiosk nr 5 Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej (zdjęcie górne po lewej) stał przy al. Wojska Polskiego nieopodal skrzyżowania z ul. Świerczewskiego (obecnie ul. Kupiecka). Dzisiaj w tym miejscu jest kebab. - To były najlepsze lody Bambino, pamiętam ten kiosk doskonale – wspomina Kazimiera Liberadzka. - Kiosk należał do spółdzielni mleczarskiej i można tam było kupić jeszcze kefir i śmietanę – dodaje Lucja Talejum. - Pracowałam w tym kiosku, miło wspominam pracę – pisze Alicja Jagodzińska. Natychmiast pojawiają się wpisy o innych kioskach z lodami. - Tego kiosku nie pamiętam, młody jestem. Za to pamiętam kiosk z lodami pod ścianą budynku na Sikorskiego, naprzeciw kina Wenus (nie było jeszcze Konstytucji 3 Maja ale za to był przepiękny budynek przychodni). Chodziłem z kumplami z SP 6 do tego kiosku po… suchy lód – uzupełnia Jarosław Chodarcewicz. - Lody Bambino - kawowe, chyba 2,60 zł . Kiosk na Jaskółczej, skrzyżowanie z Ogrodową - to moje dzieciństwo – zapamiętał Ronnie Grabowski. [caption id="attachment_21854" align="alignnone" width="774"] Fot. Bronisław Bugiel
To samo miejsce kilkadziesiąt lat później – lody wciąż dostępne[/caption] Ola Olka: - Tego z fotki nie pamiętam. Ulica Ułańska, naprzeciw mniej więcej kościoła Zbawiciela. Podgórna, naprzeciw szpitala położniczego. Był obok też punkt z syfonami. Potem kiosk Ruchu. Janina Kania: - I jeszcze na Waryńskiego - naprzeciw Medyka. Cudowny smak tych lodów utrwalił mi się do dzisiaj. A anginy miałam po dwa razy w miesiącu. Oprócz lodów, w budce można było kupić sery białe, masło. Mleko - nie pamiętam. [caption id="attachment_21855" align="alignnone" width="1074"] Fot. Ze zbiorów Sławomira Ronowicza
Przed wojną również można było kupić lody na ulicy. Wózek lodziarza „zaparkował” na wprost wejścia do ratusza.[/caption] Mirosława Bujanowska: - Inny kiosk z lodami i nabiałem był na pl. Wielkopolskim przy postoju taksówek. To był kiosk nr 5. Natomiast ten z numerem 1 umiejscowiono przy al. Niepodległości (zdjęcie górne po prawej stronie). Dziś w tym miejscu jest duży ogródek piwny - nieopodal teatru. - Kiosk był przy al. Niepodległości, te okna z boku to był szpital położniczy. W tym kiosku sprzedawała moja Mama. O!!! Pracowała też w kiosku Bambino koło Zbawiciela – tłumaczy Ryszard Henclewski. Lody Bambino doczekały się wielu sloganów reklamowych np. „Nawet sam minister wyszedł z wody, aby zjeść Bambino lody”. Bambino przetrwały do dziś, jednak z rynku w latach 70. wyparły je lody włoskie z automatu. Ta nowość była bardziej dostępna.
                                                            Tomasz Czyżniewski
                                           codziennie nowe opowieści i zdjęcia
                                                     Fb.com/czyzniewski.tomasz
 
marzec 01, 2024

Dworzec PKS budujemy przy dworcu PKP - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 543 (1.133)

To była epokowa zmiana - 22 lipca 1963 r. pierwsze…
luty 09, 2024

To było zagłębie winiarskich skarbów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 540 (1.130)

Winnice, piwnice, domki winiarza i Wielki Nabot, promenada spacerowa i…
luty 02, 2024

W poszukiwaniu wesołego miasteczka - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 539 (1.129)

Nic na to nie poradzę - karuzele łańcuchowe źle mi…
styczeń 26, 2024

Chrobrego - budujemy naszą małą MDM - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 538 (1.127)

Teren wewnątrz odgrodzony od reszty świata blokami mieszkalnymi. Do środka…
styczeń 19, 2024

Księżna Dino dobrze prowadziła swój biznes - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 537 (1.127)

Lubicie Park Książęcy w Zatoniu? Sądząc po tłumach zielonogórzan przybywających…

Rok 1962 - Zielona Góra jest zielona - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 542 (1.132)

To nie ja teraz wymyśliłem, to redaktorzy „Gazety Zielonogórskiej”! Tak przed 62 laty opisywali nasze…

Tutaj tańczyła słynna rewia lodowa z Paryża - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 541 (1.131)

- Na Walentynki poproszę jakąś niesamowitą, lekką opowieść o Zielonej Górze, o miejscu, w które…

Wznieśmy toast winem, nawet młodym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 531 (1.121)

Koniec z szalejącymi duchami-moczymordami i pijakami błąkającymi się po ulicach Grünbergu. Dzisiaj elegancko wznosimy toasty.…

Młode wino nawet duchowi plącze nogi - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 530 (1.120)

Duch szalał, demolował piwnicę, hałasował i… wypił morze wina. - Tylko dlaczego rozmiłował się w…

Pogrzeb Beuchelta w wielkiej hali fabrycznej - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 528 (1.118)

To mogło się wydarzyć tylko w przedwojennym Zastalu. I mogło dotyczyć jedynie założyciela fabryki. I…

Zaduszki przy grobowcu rodziny Beuchelta - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 527 (1.117)

Przed rokiem przy grobowcu Beuchelta wraz z Adamem Strugiem śpiewaliśmy barokowe pieśni żałobne. Teraz w…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.