Ulicami miasta maszeruje orkiestra dęta Zastalu - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 473 (1062)

Początek lat 60. XX wieku - orkiestra przechodzi obok grzybka na ul. S. Żeromskiego Początek lat 60. XX wieku - orkiestra przechodzi obok grzybka na ul. S. Żeromskiego Z archiwum orkiestry Zastalu
„Jest w orkiestrach dętych jakaś siła” - przed laty śpiewała Halina Kunicka. Potwierdzam! Swego czasu byłem fanem takich zespołów. Jak oni maszerowali po Zielonej Górze… Ci od kolejarzy, z Polskiej Wełny i Zastalu. Ostatni wciąż grają, choć głównie na siedząco.

 

- Czyżniewski! Nieśmiało przypominam, że w piosence to babcia stała na balkonie, a dołem dziadek defilował i ledwie go ujrzała, nieomal zemdlała, skrapiać trzeba było skronie. W końcu dziadek stanął pod balkonem, huknął jej puzonem, no i tak się zaczęło - moja żona, odkładając na bok patelnię, szybko wytłumaczyła mi na czym polegała siła orkiestr dętych. Mnie nikt nie grał pod balkonem, ani ja nikomu nie grałem. I nie wiem, co bym z takim puzonem zrobił. Wiem jednak, że w młodości podobały mi się orkiestry, które paradowały po ulicy Bohaterów Westerplatte.

W mieście orkiestr było kilka. Popatrzcie na zdjęcie u góry strony. Ulicą Bohaterów Westerplatte od 1965 r. maszerowały pochody pierwszomajowe (wcześniej chodziły aleją Niepodległości). Pierwsze szły orkiestry dęte działające przy wielkich firmach. Na fotografii mamy od lewej: orkiestrę kolejarzy, Zastalu i Polskiej Wełny. Pogodzono ich ambicje i puszczono w jednym szeregu. Jednak najważniejsza była orkiestra zastalowska. W zeszłą sobotę, uroczystym koncertem, obchodziła jubileusz 75-lecia. Piszemy o tym na str. 2.

Z archiwum orkiestry Zastalu. Ulica Bohaterów Westerplatte podczas pochodu pierwszomajowego. Połączone siły orkiestr dętych: kolejarzy, Zastalu i Polskiej Wełny. Na środku kapelmistrz Franciszek Rzeźniczak.

Oficjalnie początek historii orkiestry dętej Zastalu datowany jest na 22 lipca 1947 r. Wtedy 18-osobowy zespół po raz pierwszy przemaszerował ulicami naszego miasta. Muzycy dzień wcześniej zagrali na akademii. Początkowo byli orkiestrą Wagmo - bo tak nazywał się Zaodrzański Zakład Budowy Mostów i Wagonów „Wagmo”, późniejszy Zastal. To właśnie fabryka zaangażowała 23 lutego 1947 roku Michała Kobaka, zlecając mu stworzenie orkiestry. Pięć miesięcy później muzycy-amatorzy dali swój pierwszy koncert.

Przez kilkadziesiąt lat grali i maszerowali na dziesiątkach imprez, bawiąc zielonogórzan i ciesząc miejscowe władze. Orkiestra grała na pochodach, festynach i pogrzebach. Wysłano ją na powitanie Nikity Chruszczowa. Muzycy występowali w Czechosłowacji i NRD.

Zastalowcy grali nie tylko na partyjnych imprezach. Solą w oku komunistycznych władz był udział członków orkiestry w procesjach Bożego Ciała. Chwytano się różnych sposobów, by uniemożliwić muzykom udział w uroczystościach kościelnych. Na przykład zamknięto wszystkie instrumenty na klucz. Ku zaskoczeniu towarzyszy z KW orkiestra zagrała! Stało się tak dzięki zapobiegliwości kapelmistrza Franciszka Rzeźniczka, słynnego członka orkiestry, którego imieniem nazwaną jedną z zielonogórskich ulic. - Kiedy instrumenty się zużyły, muzykom kupiono nowe - opowiadał mi jego syn, Stanisław Rzeźniczak. - Stare miały pójść na złom. Ojciec załatwił jednak, że członkowie orkiestry mogli je odkupić po okazyjnej cenie. Dzięki temu mogli pójść i zagrać w procesji, bo mieli swoje prywatne instrumenty.

Z archiwum orkiestry Zastalu. 1 maja 1970 r. - koncert w muszli w Parku Tysiąclecia

Jednak o dobre relacje z władzą trzeba było dbać, dlatego 1 maja z rana, jeszcze przed pochodem, delegacja zastalowców maszerowała na ul. Chopina, gdzie w latach 60. mieszkał I sekretarz KW PZPR Tadeusz Wieczorek. Zachowało się zdjęcie, na którym kapelmistrz F. Rzeźniczak ściska dłoń sekretarza Wieczorka. O czym rozmawiali? Nie wiemy.

S. Rzeźniczak wyliczył, że jego ojciec przez 40 lat pracy - od 1947 r. do 1988 r. - wraz z orkiestrą dał ponad 1.300 koncertów i uczestniczył w 342 akademiach. Dzisiaj w zespole gra 368 osób.

Tomasz Czyżniewski
Codziennie nowe opowieści i zdjęcia
Fb.com/czyzniewski.tomasz

 

 

październik 21, 2022

Zaglądamy do młyna burmistrza Semmlera - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 476 (1065)

Pomyśleć, że zabudowania starego młyna w Dolinie Luizy były tam…
lipiec 29, 2022

Z panią Anną wieczorem wędrujemy świętować - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 464 (1053)

To była wielka wyprawa – zabrałem żonę na wieczorną wędrówkę…
czerwiec 24, 2022

Toncoloriusz w świecie starych telewizorów - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 459 (1048)

Mamy go! 63. Bachusik zagościł na ścianie domu przy Starym…
grudzień 17, 2021

Rzeźników ci było u nas pod dostatkiem - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 433 (1021)

Lubię takie miejsca, które kultywują ponad stuletnia tradycję - zmieniają…
listopad 26, 2021

Schody na plac, fontanny i domki góralskie - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 430 (1018)

To miał być ciąg spacerowy z pl. Słowiańskiego pod filharmonię,…

Jak kiedyś milicja i gazeta z chuliganami walczyły - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 482 (1071)

- Cóż takiego grają w teatrze? - mógł zastanawiać się przechodzień, widząc tłum przed wejściem…

Kiedyś w mieście paliliśmy też węglem brunatnym - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 481 (1070)

Różnie z tym węglem kamiennym bywało i gdy go brakowało, zastępowano go innym opałem. -…

Jak kiedyś w naszym mieście węglem handlowano - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 480 (1069)

Kiedy w lutym 2014 r. Elektrociepłownia Zielona Góra przystępowała do likwidacji ostatniej hałdy, na składowisku…

Niedyskretny, uliczny i domowy urok kołchoźnika - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 479 (1068)

Właśnie na ratuszowej wieży wybiła godzina dwunasta i słychać hejnał grany z Krakowa. Ze wszystkich…

Poszerzamy chodniki kosztem drzew i ogródków - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 478 (1067)

To była najpiękniejsza ulica w mieście. W przydomowych ogródkach pełno było zieleni - zgodnie wspominali…

Ogródek zamknięty, bo jeżdżą samochody i się kurzy - SPACEROWNIK ZIELONOGÓRSKI ODC. 477 (1066)

Lubicie latem siedzieć w letnim ogródku restauracji lub kawiarni? Oczywiście! Przeszkadzają wam przechodzący obok ludzie…

 

 

Na skróty

 

   

 

  Uniwersytet Zielonogórski

Do góry

 

Wiadomości Zielona Góra

Wszelkie prawa zastrzeżone

Redakcja serwisu Wiadomości Zielona Góra nie ponosi odpowiedzialności za treść ogłoszeń ani nie zwraca niezamówionych materiałów. Redakcja Wiadomości Zielona Góra zastrzega sobie prawo skracania i redagowania tekstów oraz ich tytułów.

Na podstawie art. 25 ust.1 pkt 1b prawa autorskiego, redakcja zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów w tym zdjęć opublikowanych w serwisie Wiadomości Zielona Góra jest zabronione.